Serie A. (Anty)bohater Glik, Torino remisuje z Milanem

Kamil Glik był jedną z najważniejszych postaci meczu Torino z Milanem. Polak już w drugiej minucie sprokurował rzut karny, po którym Milan wyszedł na prowadzenie, lecz w końcówce doprowadził do remisu.

Glik pociągał za koszulkę we własnym polu karnym Jeremy'ego Meneza. Sędzia podyktował jedenastkę dla gości, którą pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Niedługo potem Polak znowu faulował Francuza, ale tym razem na środku boiska i dostał za to żółtą kartkę. Mecz się zaostrzył, sędzia nie dał m.in. żółtej kartki Menezowi za ostre wejście w Morettiego.

Milan cofnął się i liczył na kontrataki. Ale tych było jak na lekarstwo; w całym meczu "Rossoneri" oddali 8 strzałów i tylko 1 celny - z rzutu karnego. A Torino uderzało na bramkę Diego Lopeza aż 26 razy! Turyńczycy grzeszyli nieskutecznością, tylko 5 strzałów było celnych. To jednak wystarczyło do tego, by wyrównać - w 81. min Glik wygrał walkę o górną piłkę z Mexesem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i pokonał Lopeza.

To już piąta bramka Polaka w tym sezonie Serie A. Jest najlepszym strzelcem Torino, gdyż Fabio Quagliarella ma tylko cztery trafienia na koncie. Torino ma problem ze zdobywaniem bramek; w 18. meczach strzeliło ich zaledwie 13.

Dzięki remisowi "Byki" awansowały tymczasowo na 13. miejsce w tabeli. AC Milan jest 7., do 3. miejsca traci 4 punkty.

Najsłynniejsze śnieżne mecze w historii piłki [WIDEO]

Więcej o: