Serie A. Inzaghi: "Porażkę z City biorę na siebie"

W drugim meczu towarzyskiego turnieju Międzynarodowy Puchar Mistrzów AC Milan przegrał z Manchesterem City aż 1-5. Odpowiedzialność za tę klęskę wziął na siebie nowy trener "Rossoneri" Filippo Inzaghi.

- Wszyscy widzą, że mamy do poprawienia jeszcze wiele rzeczy. Trenujemy dopiero od niedawna, a ostatnio zajęliśmy ósme miejsce [w Serie A] - powiedział Inzaghi po meczu. - Dobrze radziliśmy sobie, gdy byliśmy przy piłce, ale gorzej działo się, gdy jej nie posiadaliśmy, pracowaliśmy mniej.

- Przykro mi, że straciliśmy dwie bramki po tym, jak stworzyliśmy sobie okazje. Tylko dzięki pracy możemy powrócić do walki o wyższe cele. Do mnie należy wyciągnięcie wniosków z tego meczu i zachęcenie podopiecznych do tego, by dawali z siebie więcej. Winę biorę na siebie.

- Nie lubimy przegrywać, więc chłopcy muszą zacząć grać lepiej najszybciej, jak to tylko możliwe. W naszej obecnej sytuacji nie stanowimy konkurencji dla czołowych angielskich zespołów.

Porażka z Manchesterem City była czwartym przedsezonowym sparingiem Milanu. Z Renate oraz Monzą - czyli dwoma włoskimi czwartoligowcami - "Rossoneri" wygrali 2-0. W pierwszym meczu Międzynarodowego Pucharu Mistrzów przegrali z Olympiakosem 0-3. 2 sierpnia w trzecim spotkaniu tego turnieju zmierzą się z Liverpoolem.

Skąpy Milan i sprytna Roma, czyli jak włoskie kluby radzą sobie na rynku transferowym?

Więcej o: