Serie A. Glik zapłaci karę za krytykowanie sędziów

Półtora tysiąca euro kary zapłaci Kamil Glik za nieodpowiednie zachowanie w stosunku do sędziów prowadzących mecz Torino - Milan (2:2).

Torino zremisowało z Milanem, choć od 71. minuty prowadziło 2:0 po golach Danilo D'Ambrosio i Alessio Cerciego. W 87. minucie mediolańczycy strzelili kontaktowego gola, a 10 minut później remis uratował im Mario Balotelli, wykorzystując rzut karny. Decyzje sędziego o przedłużeniu gry aż o siedem minut i podyktowaniu "jedenastki" wzbudziły olbrzymie kontrowersje w szeregach Torino. Trener Giampiero Ventura i działacze klubu wbiegli na boisko. Doszło do przepychanek, w których uczestniczył także Glik.

Kilka dni po meczu posypały się kary. Za zachowanie kiboli, odpalających race, Torino zapłaci cztery tysiące euro. Władze ligi zawiesiły do 30 września sekretarza generalnego klubu Pantaleo Longo. Gianluca Petrachi, dyrektor Torino, a także Glik - kapitan zespołu - za krytykowanie decyzji sędziów zapłacą odpowiednio trzy i półtora tysiąca euro.

Il Capitano

Reprezentant Polski otrzymał kapitańską opaskę w lipcu. Glik jest pierwszym zagranicznym kapitanem turyńskiego zespołu od 1960 r. i trzecim Polakiem, który w Serie A dostąpił tego zaszczytu. W latach 80. kapitanem Juventusu był Zbigniew Boniek, a na przełomie wieków w Brescii Marek Koźmiński. Solidnie i ciężko pracowałem, by mnie doceniono. To wielka sprawa - mówi 25-letni obrońca.

Więcej o: