Serie A. Trener Juventusu po dyskwalifikacji: to hańba

Zawieszony na 10 miesięcy za udział w aferze korupcyjnej Antonio Conte po decyzji włoskiej federacji nie krył złości. W emocjonalnym przemówieniu nazwał ją hańbą. Trener Juventusu nie składa broni i zamierza złożyć kolejną apelację.

Przypomnijmy - włoska federacja piłkarska w środę podtrzymała 10-miesięczne zawieszenie Antonio Conte . Trener Juventusu Turyn brał udział w aferze ustawiana meczów - nie został jednak ukarany za korupcję, ale za wiedzę o niej.

Conte, który w poprzednim sezonie wygrał z Juventusem scudetto nieprzegrywając żadnego meczu, przed apelacją był pewien, że federacja przychyli się do jego argumentów. - To wszystko jest niesprawiedliwe i jestem przekonany, że sędziowie uniewinnią mnie po zobaczeniu dowodów. Jestem niewinny i mam czyste sumienie. Jestem też spokojny i czuję się pewnie. Mam nadzieję, że będę mógł wrócić na ławkę rezerwowych już w ten weekend - mówił dziennikarzom La Gazetta dello Sport.

Juventus, który na tymczasowego trenera powołał asystenta Conte Massimo Carrerę planuje kolejną apelację, tym razem do trybunału sportowego. Conte wciąż podtrzymuje swoją wersję wydarzeń.

- Jestem niewinny. To hańba, prawdziwa hańba. Mogę to powiedzieć ponieważ sprawa z FIGC (Włoski Związek Piłki Nożnej) jest na razie zamknięta. Będzie kolejna apelacja - powiedział dziennikarzom w ośrodku treningowym Juventusu Conte. - Zawsze respektowałem prawo na boisku i poza nim, tym razem także myślę, że zachowałem się poprawnie. Wczorajsza decyzja to wisienka na torcie. To coś bardzo poważnego, coś czego dawno nie widziałem - dodał.

Conte uwolniony z części zarzutów

Według Juventusu okoliczności wydania wyroku są co najmniej wątpliwe. Sąd I instancji skazał Conte na 10-miesięczną dyskwalifikację za udział w procederze korupcyjnym - Conte został zawieszony za mecz Novara - Siena na 9 miesięcy, oraz na miesiąc za "recydywę" w sprawie meczu Albinoleffe-Siena.

Odwołanie trenera Juve przyniosło dość zaskakującą decyzję - sąd uwolnił Conte od zarzutów za udział w procederze za mecz Novara - Siena, a jednocześnie przeniósł 10-miesięczne zawieszenie ze względu na udział w procederze przy meczu AlbinoLeffe-Siena. W III instancji Conte będzie więc walczył o wyjaśnienie okoliczności, które zaszły tylko podczas jednego meczu.

Trzej prawnicy, którzy bronili włoskiego szkoleniowca przyznali na czwartkowej konferencji prasowej, że dowody użyte w sprawie pochodziły od jednego z oskarżonych piłkarzy, któremu nie powinno się ufać. Włoska federacja zaprzeczyła tym słowom. - To absurd. Wszystko co mi się przytrafiło. To wydarzenie na zawsze zostanie w mojej pamięci - dodał Conte.

Zero kontrowersji, żartów i luzu? To nie Facebook.com/Sportpl ?

Więcej o: