Primera Division. Guardiola: nie opuszczam Barcelony

Trener FC Barcelony Pep Guardiola zaprzeczył plotkom, jakoby byłby bliski opuszczenia klubu z Katalonii. Kilka dni temu we włoskiej stacji Rai Hiszpan stwierdził, że jest ?jego czas w Barcelonie się kończy?.

Wywiad ze szkoleniowcem lidera hiszpańskiej ligi pojawił się 1 kwietnia. Choć słowa trenera nie były primaaprilisowym żartem, stały się wodą na młyn dla "plotkarzy". Stwierdzenie że "piłkarze męczą się trenerami i vice versa" pozwoliło zakładać, że wygasający w 2012 r. kontrakt nie zostanie przedłużony, a nawet zostanie rozwiązany wcześniej, bo już po tym sezonie.

- Wywiad nie był przekłamaniem, ale chcę jasno powiedzieć, że nie zamierzam natychmiast opuszczać klubu - powiedział 40-letni szkoleniowiec. - Może jestem naiwny w kontaktach z mediami, ale mam nauczkę na przyszłość.

Z Realem? 60:0

Hiszpan odniósł się także do słów prezesa Barcy - Sandro Rosella, który stwierdził, że w finale Copa del Rey jego zespół ponownie rozniesie Real Madryt i wygra 5:0, jak zrobił to w tegorocznych Gran Derbi (13. kolejka Primera Division).

- Ja powiedziałbym nawet 60:0, ale on mógłby powstrzymać się od takich komentarzy - mówił pół żartem, pół serio Guardiola. - Każdy ma swoją opinię, ale ja bym tak tego meczu nie oceniał. Prezes powiedział to w akcie solidarności z nami i tak powinno być to postrzegane, ale takie słowa nie powinny padać. To niemożliwe wygrać z Madrytem 5:0 w finale pucharu - komentował kataloński trener.

- Prezes ma znacznie więcej doświadczenia ode mnie w dawaniu opinii publicznie. Ton w jakim wypowiada się klub, ma polegać na tym, że nie stwarzamy show, kiedy wygrywamy i gratulujemy przeciwnikom, kiedy przegrywamy. Zawodnicy są świetnym wzorem na wielu płaszczyznach i na stadionie i poza nim. Taka jest Barcelona - zakończył Gurdiola.

Najbliższą potyczką Barcelony będzie pierwsze ćwierćfinałowe spotkanie Ligi Mistrzów. W środę 6 kwietnia podejmie na własnym stadionie Szachtar Donieck.

30 kolejka. Gijon wstrząsnął Madrytem ?

Więcej o: