Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mourinho: Z Interem też tu przegrałem, a potem to Barcelona oglądała finał w telewizji

W wielkim klasyku ligi hiszpańskiej Barcelona pokonała u siebie Real Madryt 5:0. - Rozmawiałem z piłkarzami i powiedziałem im, że tytuł nam nie uciekł. Wyjechałem stąd pokonany na początku poprzedniego sezonu z Interem, a potem na koniec graliśmy w finale Ligi Mistrzów, podczas gdy oni oglądali go w telewizji - deklarował po meczu trener przegranych Jose Mourinho.

Zobacz bramki z meczu na Z Czuba.tv ?

Po szybkich bramkach strzelonych przez Xaviego i Pedro już po 20 minutach Barcelona prowadziła 2:0. W drugiej połowie gości dobił David Villa, zdobywając kolejne dwie bramki. Wynik ustalił w doliczonym czasie gry Jeffren Suarez. To historyczna porażka dla Jose Mourinho.

- Po raz pierwszy w karierze przegrałem 0:5. To dla nas historycznie zły wynik. To nie jest upokorzenie, ale jestem bardzo rozczarowany. To dla nas bardzo smutne - powiedział po meczu trener Realu.

"Wynik jest sprawiedliwy"

Portugalczyk nie wyolbrzymiał jednak wagi porażki.

- Nie jest to dla mnie wynik trudny do przełknięcia. Trudny do przełknięcia jest mecz, kiedy prowadziło się grę lub sędzia wypaczył rezultat. Opuszczałem już Barcelonę w takim stanie z Chelsea i Interem, ale teraz to inny przypadek. Ten jest dla mnie łatwiejszy, bo wynik jest sprawiedliwy - stwierdził Mourinho, który skrytykował swoich piłkarzy.

- Graliśmy bardzo, bardzo źle, a oni byli fantastyczni. Daliśmy im dwie bramki, które były na granicy śmieszności. To nasza wina - nie ma wątpliwości szkoleniowiec "Królewskich".

"Nie możemy stąd wyjechać płacząc"

Mourinho wwierzy, że jego piłkarze podniosą się po porażce i będą walczyć o trofea.

- Mam nadzieję, że ten mecz nie wpłynie na psychikę zespołu. Rozmawiałem z piłkarzami i powiedziałem im, że tytuł nam nie uciekł. Nie możemy stąd wyjechać płacząc. Wyjechałem stąd pokonany na początku poprzedniego sezonu z Interem, a potem na koniec graliśmy w finale Ligi Mistrzów, podczas gdy oni oglądali go w telewizji - przypomniał Portugalczyk.

"Kiedy strzelili trzecią bramkę, było po meczu"

Mourinho tłumaczył też taktykę Realu w spotkaniu.

- Kiedy przegrywa się 0:2, ma się dwa wybory. Można powiedzieć 'zostawmy to jak jest' a można podjąć ryzyko i spróbować odwrócić losy meczu. Rywale byli szybcy i niebezpieczni w kontrataku, i za to zapłaciliśmy. Kiedy strzelili trzecią bramkę, było po meczu. Wiedziałem, że nie mamy żadnych szans. Czuliśmy się bezsilni. Jestem rozczarowany, bo oczekiwałem więcej, ale w tym momencie wszystko czego chciałem, to byśmy nie stracili równowagi na boisku - zakończył Mourinho.

Wielki pogrom Realu. Barcelona upokorzyła Mourinho (galeria)

 

Tak relacjonował serwis Z Czuba.pl ?

Więcej o: