Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premiera Divison. Mogą ukarać Mourinho po raz drugi. Co z Gran Derbi?

Jose Mourinho nie odbył do końca jeszcze kary, którą nałożyła na niego po meczu Pucharu Króla Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej, a może zostać ukarany po raz drugi. Tym razem za słowną ?przepychankę? przed i ostrą wymianę zdań po ligowym meczu ze Sportingiem Gijon. Jeśli zostanie zawieszony znowu na dwa mecze, to nie poprowadzi Realu Madryt podczas Gran Derbi.

Przed meczem z szesnastą drużyną Premiera Division trener Realu Madryt stwierdził, że podopieczni Manuela Preciado "podarowali" Barcelonie zwycięstwo w meczu z 22 września. Bramkę zapewniającą Katalończykom trzy punkty strzelił w 49 minucie David Villa.

W odpowiedzi trener Sportingu Gijon nazwał Jose Mourinho kanalią. Dodał również, że "może i prowadzący Real ma tytuły", ale "za to nie ma przyjaciół". Kluby zwaśnionych szkoleniowców spotkały się w ostatniej kolejce hiszpańskiej ligi. Zwycięskie spotkanie Królewskich (1:0) Portugalczyk obejrzał z trybun. To wynik kary jaką krajowa federacja nałożyła na niego, za obrażanie sędziego podczas meczu z Murcią w rozgrywkach Pucharu Króla (5:1 dla RM).

Spór miał swój finał miał miejsce na parkingu pod stadionem. Zwycięzca zeszłorocznej Ligi Mistrzów miał pokazać Hiszpanowi dwa palce, sugerując, że Sporting spadnie do drugiej ligi. W odpowiedzi "Manolo" rzucił butelką w autokar Królewskich, ale chybił, trafiając przyglądającą się zajściu kobietę.

W wersji Realu Madryt, trener z Gijon ponoć łapiąc się za krocze wykonywał obsceniczne gesty w stronę przedstawicieli klubu ze stolicy Hiszpanii. W końcu z autokaru wyszedł asystent Mourinho i zaczął krzyczeć: "Spadniecie, spadniecie, spadniecie!"

W piątek Komisja Etyki Sportu wydała oficjalne oświadczenie, w którym zwraca się do Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej nalegając na ukaranie obu trenerów za "werbalną agresję".

"Wymiana zdań jest wynikiem wrogości, niedopuszczalnej w sporcie. Komisja ma nadzieję, że takie zachowania zostaną wyeliminowane z rozgrywek hiszpańskiej ligi i nie będą miały miejsca w przyszłości" - brzmi oficjalne pismo.

Dyrektor generalny Realu Madryt, Jorge Valdano, był zaskoczony decyzją komisji. - Mourinho powinien być sobą. Został zatrudniony na Santiago Bernabeu za swoją osobowość i ma prawo wyrażać emocje jak mu się tylko podoba, oczywiście dopóki nie przekracza granic przyzwoitości - napisał na oficjalnej stronie klubu Argentyńczyk.

Władze Sportnigu Gijon w specjalnym oświadczeniu wyraziły żal spowodowany zajściem między trenerami i mają nadzieję, że to koniec sporu.

Real Madryt 29 listopada gra w Gran Derbi. Drugim karnym meczem, który Jose Mourinho obejrzy z trybun będzie sobotnie spotkanie z Atletico Bilbao. Jeśli Federacja odniesie się do prośby KES z aprobatą i zastosuje wobec Portugalczyka ten sam środek dyscyplinarny co ostatnio, to bardzo prawdopodobne, że na ławce trenerskiej nie zasiądzie.

Nowy trener Realu Saragossa

Więcej o: