Nie udało się sprowadzić Juliana Alvareza, następcy Roberta Lewandowskiego, ale i tak FC Barcelona ma za sobą udane letnie okienko transferowe. Drużynę wzmocnili m.in. Anthony Gordon, Rodri czy Karim Adeyemi. W nowym składzie Katalończycy odnieśli już trzy zwycięstwa, a na tym oczywiście zatrzymywać się nie zamierzają. Nie obyło się też bez transferów wychodzących. W ostatniej chwili doszło do aż czterech takich transakcji. Kto pożegnał się z klubem?
Wiele mówiło się o możliwym transferze Marca Casado. Już w poprzednim sezonie rzadko kiedy był pierwszym wyborem Hansiego Flicka. W tej kampanii ani razu nie pojawił się nawet w składzie. Jego odejście było niemal pewne i w środę, 2 września, równo o północy stało się faktem. To wtedy Barcelona poinformowała o wypożyczeniu Hiszpana.
"Wypożyczony do Deportivo A Coruna. Osiągnięto porozumienie między klubami. Wypożyczenie do 30 czerwca 2027 roku" - czytamy w oficjalnym komunikacie. Jego licznik w stolicy Katalonii zatrzymał się na 75 meczach.
Kto jeszcze podzielił jego los? Nieco wcześniej Barcelona poinformowała o zawarciu porozumienia z Royal Antwerp w sprawie Alvaro Cortesa. W tym przypadku doszło do transferu definitywnego. "FC Barcelona zastrzega sobie prawo do udziału w zysku z przyszłej sprzedaży" - przekazał klub. Cortes tylko raz miał okazję zagrać w barwach seniorskiej ekipy z Katalonii - w maju 2026 roku przeciwko Deportivo Alaves (0:1).
Kolejnym zawodnikiem, który pożegnał się z Barceloną, jest Toni Fernandez. Pożegnał się, ale niekoniecznie definitywnie. "FC Barcelona i Venezia FC osiągnęli porozumienie w sprawie transferu Toniego Fernandeza. FC Barcelona zachowuje opcję wykupu oraz procent od ewentualnej przyszłej sprzedaży" - przekazali Katalończycy. Fernandez miał okazję grać u Hansiego Flicka dwukrotnie.
Ostatnim piłkarzem, którego Barcelona się pozbyła, jest Guille Fernandez. Hiszpan zasilił drużynę Segunda Division - RCD Mallorkę. Podpisał z nią kontrakt aż do 2031 roku. Jak donosi 3cat.cat, Barcelona zarobiła na tym transferze około trzech mln euro, a to nie musi być koniec. "Klub zachował 50 procent praw ekonomicznych zawodnika oraz opcję odkupu, by zachować kontrolę nad jego przyszłością" - czytamy. Jak dotąd Guille nie zadebiutował w seniorskim zespole z Katalonii.
Zobacz też: Runjaić ściągnął kolejnego Polaka. W nowym klubie postawili sprawę jasno.
Barcelona pożegnała więc cztery graczy. Kolejny mecz drużyna Flicka rozegra w najbliższą niedzielę o godzinie 16:15. Rywalem będzie Valencia. Na ten moment Barcelona przewodzi stawce La Liga. Ma tyle samo punktów, co Real Madryt (dziewięć), ale nieco lepszy bilans bramkowy (12 goli strzelonych i dwa stracone przy 10 bramkach zdobytych przez Real i dwóch straconych).