100 mln euro za 20-latka? To ma być następca Lewandowskiego w Barcelonie

Barcelona w dalszym ciągu szuka następcy Roberta Lewandowskiego. Od wielu tygodni numerem 1 jest Argentyńczyk Julian Alvarez, choć w jego przypadku zgoda na transfer uzyskana od Atletico Madryt może być nieosiągalna. "Duma Katalonii" wytypowała już kolejnego napastnika.
SOCCER-USA-CHI/LEWANDOWSKI
Fot. REUTERS/Albert Gea

- Podejmujemy znaczące wysiłki i przedstawiliśmy bardzo poważną propozycję, która pozostanie w mocy tak długo, jak uznamy za stosowne. Widzę, że Atletico przyjmuje teraz twarde stanowisko, ale mam nadzieję, że rozważą swoją decyzję i zaakceptują naszą propozycję. Jeśli nie, niech oficjalnie ogłoszą to ponownie, a potem zdecydujemy, co dalej - przyznał niedawno szef klubu ze stolicy Katalonii Joan Laporta. 

Zobacz wideo

Kroupi na celowniku m.in. Barcelony

Jako że sytuacja ze ściągnięciem Alvareza może jeszcze potrwać, a do tego nie wiadomo, z jakim skutkiem, władze Barcelony postanowiły rozejrzeć się za inną opcją. Następcą Roberta Lewandowskiego może być utalentowany 20-latek, który przebojem wdarł się do Premier League. 

Eli Junior Kroupi (rocznik 2006) to wychowanek Lorient, który w sezonie 2024/25 zrobił furorę na boiskach Ligue 2. Jest szybki, a do tego ma potężny strzał z prawej nogi. W 30 meczach drugiego poziomu rozgrywek we Francji zdobył aż 22 gole, dzięki czemu zapracował na transfer do Premier League.

W lutym 2025 roku Bournemouth wydało na transfer młodzieżowego reprezentanta Francji 13 mln euro. Obecnie przy jego nazwisku jest znacznie większa kwota. Kroupi w poprzednim sezonie 13 razy wpisywał się na listę strzelców, a zagrał w 33 spotkaniach ligi angielskiej, więc jego wartość znacząco poszła do góry

Nie zniechęca to jednak potencjalnych przyszłych pracodawców 20-latka. Zwolennikiem ściągnięcia Kroupiego jest nowy trener Tottenhamu Roberto De Zerbi. Ponadto utalentowany napastnik wpadł w notes skautów PSG. Kataloński "Sport" zaś donosi o opcji z FC Barceloną. 

 

"Klucz do transakcji, jak zawsze, leży w rękach samego piłkarza. Jeśli będzie mu się spieszyło z poukładaniem swojej przyszłości, może zdecydować się na Tottenham. Zawodnik byłby zachwycony możliwością przejścia do Barcy, ale klub podejmie się tej operacji tylko wtedy, gdy zamkną się opcje zakontraktowania Juliana Alvareza. Kluczem może okazać się więc cierpliwość obiecującego francuskiego napastnika"- zaznaczyli hiszpańscy dziennikarze. 

Do transferu Kroupiego potrzeba wielkich pieniędzy. Mowa bowiem aż o 100 mln euro, ale to żadna przeszkoda dla Tottenhamu, a zwłaszcza PSG. Barcelona także miałaby być gotowa do wydania takich pieniędzy.

"Przewagą Barcy nad PSG jest to, że w paryskim klubie linia ataku jest już mocno obsadzona przez Doue, Dembele oraz Chwiczę Kwaracchelię. W Barcelonie odejście Lewandowskiego oraz niepewna przyszłość Raphinhi otwierają przed Kroupim wielką szansę na wejście do klubu z Camp Nou przez główne drzwi" - dodał "Sport". 

Więcej o: