Marc-Andre Ter Stegen przez ostatnie dwa sezony rozegrał tylko dwanaście spotkań. Niemca ciągle męczyły kłopoty zdrowotne, które najpierw zmarnowały mu większość rozgrywek 2024/25, a potem pierwszą połowę sezonu 2025/26. Gdy już się wyleczył, Barcelona wypożyczyła go do Girony, bo Hansi Flick powiedział jasno, że numerem jeden jest Joan Garcia, a dwójką Wojciech Szczęsny. Tam niemiecki golkiper zagrał w dwóch meczach, po czym znów doznał urazu, eliminującego go z gry do końca rozgrywek. Nie pojechał też przez to na mundial ze swoją reprezentacją.
Choć w Gironie nie zdążył wiele wybronić, najwyraźniej i tak przekonał do siebie jej trenera Michela. Hiszpański szkoleniowiec odchodzi z dotychczasowego klubu po spadku z La Liga, a od nowego sezonu będzie prowadził Ajax Amsterdam. Jak donosi kataloński dziennik "Mundo Deportivo" jednym z pierwszych życzeń, jakie miał nowy trener holenderskiego giganta, jest ściągnięcie do klubu właśnie Ter Stegena.
Ajax ma bacznie obserwować stan zdrowia niemieckiego golkipera. Ten jest już blisko powrotu do pełnej gotowości do gry i powinien być dostępny na początku okresu przygotowawczego FC Barcelony do nowego sezonu, który zaczyna się 13 lipca. W całej sprawie może pomóc to, że dyrektorem technicznym Ajaxu jest Jordi Crujiff, czyli syn legendarnego Johana. Jest on w dobrych relacjach z obecnym zarządem katalońskiego klubu.
Pytanie oczywiście co na to Ter Stegen. "Mundo Deportivo" podkreśla, że Joan Garcia nie będzie obecny na początku przygotowań z uwagi na mundial. Zwłaszcza jeśli Hiszpania daleko zajdzie (finał mistrzostw jest zaplanowany na 19 lipca, czyli 6 dni po powrocie Barcelony do działania, a jeszcze do tego golkiper będzie potrzebował choćby krótkiego urlopu). Niemiec może uznać to za szansę, by pokazać się Flickowi i zamieszać w hierarchii bramkarzy w klubie.