Osiem mistrzostw kraju, cztery trofea Ligi Mistrzów czy trzy Puchary Hiszpanii - to tylko kilka z wielu sukcesów, jakie Xavi Hernandez odniósł, grając dla FC Barcelony. Kilka lat później objął nawet drużynę i poprowadził ją do triumfu w La Liga, a także w Superpucharze Hiszpanii. Nie ulega więc wątpliwości, że jest absolutną legendą katalońskiego klubu. Mimo to wykluczono go ze składu na mecze "Legend Barcelony", które odbywały się w ostatnich tygodniach w Miami i Seulu. Już wiadomo, co było powodem.
Jak donosi Javier Miguel z "AS", Hiszpan stał się "personą non grata w Barcelonie". Wszystko przez słowa, jakie wypowiedział w trakcie kampanii wyborczej w klubie. Wówczas ujawnił, kto jego zdaniem tak naprawdę pociąga za sznurki w Katalonii.
- Joan Laporta zwolnił mnie jako trenera, nie mówiąc mi prawdy, pod wpływem osoby, która - moim zdaniem - stoi ponad prezydentem, czyli Alejandro Echevarria. Innymi słowy, to Alejandro zdecydował o moim odejściu. Tak działa ta Barcelona - w praktyce rządzi nią Alejandro Echevarria - mówił Hiszpan na początku marca.
I właśnie te słowa miały rozzłościć Barcelonę, co przyczyniło się do wykluczenia Xaviego z ostatnich meczów legend. "Ta decyzja raczej nie zmieni się w kolejnych tygodniach, ponieważ za dobór składu odpowiedzialny jest Echevarria, były szwagier i prawa ręka Laporty. (...) Sprzeciw hiszpańskiego trenera wobec Laporty w trakcie kampanii wyborczej obecnie zamyka drogę do jego powrotu" - czytamy. Sama Barcelona twierdzi rzekomo, że nie zamyka się na grę Xaviego. "Sprawa jest tymczasowa i zostanie rozwiązana w przyszłości" - pisał profil Barca Universal na X.
Zobacz też: Mundial 2026. O której mecz otwarcia MŚ? Gdzie oglądać?
A jak na tę całą sprawę zareagował sam zainteresowany? To ujawnił hiszpański dziennikarz. "Xavi przeżywa wszystko, odczuwając gniew i oburzenie. Spotęgował je fakt, że w ostatnim meczu miał grać u boku trzech bliskich przyjaciół: Sergio Busquetsa, Jordiego Alby i Javiera Mascherano" - przekazał Miguel. Xavi nie rozstał się z Barceloną w dobrych relacjach i widać, że z upływem miesięcy nic w tej sprawie się nie poprawiło.
Od 30 czerwca 2024 roku, a więc zakończenia współpracy z Katalończykami, Xavi pozostaje na bezrobociu. Media łączyły go z kilkoma klubami, ale do żadnego nie trafił. W ostatnich tygodniach mówiło się o zainteresowaniu ze strony AC Milanu. Tam z posadą pożegnał się Massimiliano Allegri i Hiszpan miał go zastąpić. Rzekomo za jego kandydaturą opowiadał się Zlatan Ibrahimović. Najnowsze informacje wskazują jednak, że szkoleniowcem na San Siro zostanie najpewniej Oliver Glasner.