Wojciech Szczęsny na początku maja potwierdził, że będzie piłkarzem FC Barcelony przez co najmniej jeszcze jeden sezon. - Jeszcze mi się chcę i jeszcze mogę. Więc myślę, że jeszcze porozmawiamy sobie przed El Clasico kilka razy - mówił w rozmowie z Eleven Sports. Hiszpański analityk Alex Delmas sugerował jednak niedawno, że Polak może stracić status pierwszego zmiennika Joana Garcii i stać się jedynie trzecim bramkarzem. Czy rzeczywiście tak będzie?
Wiele zależy od tego, jak potoczy się przyszłość pozostałych bramkarzy, którymi dysponuje FC Barcelona. A wcale nie jest ich tak mało. Do klubu z wypożyczeń wróci teraz aż czterech golkiperów - Marc-Andre ter Stegen, Inaki Pena, Aaron Yaakobishvili oraz Ander Astralaga. Dziennik "Mundo Deportivo" ujawnił właśnie, jak wygląda ich sytuacja.
Najwięcej emocji wzbudza oczywiście przyszłość ter Stegena. Działacze FC Barcelony od dłuższego czasu chcieliby się go pozbyć główne ze względu na wysoki kontrakt, jakim dysponuje. Dotychczas Niemiec pozostawał nieugięty. Dopiero pół roku temu zdecydował się na wypożyczenie do Girony, gdzie po zaledwie dwóch meczach odniósł kolejną kontuzję. Zdaniem dziennikarzy w tym oknie transferowym może dojść do przełomu.
Z informacji "Mundo Deportivo" wynika, że doświadczony bramkarz: "jest otwarty na oferty i rozważa transfer - nawet za granicę". Zainteresowany jego sprowadzeniem ma być natomiast Ajax Amsterdam, którego trenerem właśnie został były szkoleniowiec Girony - Michel. FC Barcelona nie będzie zaś stawiała przeszkód.
Zobacz też: Ogłosił, że Klopp będzie trenerem Realu. Niemiec zareagował natychmiast
Poza ter Stegenem kataloński klub ma też opuścić Inaki Pena. Jego umowa z FC Barceloną obowiązuje co prawda do czerwca 2029 r., ale na miejsce w składzie raczej nie może liczyć. Cały poprzedni sezon spędził w Elche; teraz ma odejść już na stałe. - Początkowo ma uczestniczyć w treningach przedsezonowych pod okiem Hansiego Flicka, ale planuje się znalezienie dla niego nowego klubu - podała gazeta.
Do FC Barcelony wracają także dwaj młodzi bramkarze Aaron Yaakobishvili i Ander Astralaga. Z tym pierwszym klub wiąże pewne nadzieje i nie chce się go pozbywać na zawsze. - Plan zakłada ponowne wypożyczenie. Gdyby istniała opcja sprzedaży, kataloński klub zachowałby prawo pierwokupu, aby utrzymać go pod kontrolą - informowali dziennikarze. Zdecydowanie gorzej wygląda zaś pozycja Astralagi. 22-latkowi z końcem czerwca wygasa bowiem kontrakt z Barceloną. Ta ma prawo przedłużyć go o kolejne dwa sezony, ale nadal nie podjęła w tej sprawie decyzji. Wydaje się jednak, że Hiszpan nie stanowi dla Szczęsnego żadnego zagrożenia. Polak powinien zatem zachować pozycję numer dwa w bramce.