Już w tę niedzielę 7 czerwca odbędą się wybory w Realu Madryt. Poza sprawującym dotychczas władzę w klubie Florentino Perezem o stanowisko prezydenta będzie ubiegał się także Enrique Riquelme. Hiszpański biznesmen w trakcie kampanii wyborczej złożył mnóstwo obietnic transferowych - m.in. sprowadzenie Rodriego i Haalanda. Ostatnia dotyczyła zaś posady trenera.
Zdaniem mediów w przypadku wygranej Pereza nowym szkoleniowcem Realu zostanie Jose Mourinho. Riquelme zaproponował natomiast innego kandydata. - Mówimy o jednym z najlepszych trenerów naszych czasów. Ale przede wszystkim mówimy o liderze, który potrafi przywrócić Realowi Madryt intensywność rywalizacji, codzienne wymagania, profesjonalizm, merytokrację, jedność szatni i poświęcenie dla dobrze wykonanej pracy, które zawsze charakteryzowały wspaniałe epoki naszej historii. Tym trenerem jest Juergen Klopp - napisał w specjalnym komunikacie, cytowanym przez "El Mundo".
Plan Riquelme wielu kibicom zapewne się spodoba. Klopp to w końcu zwycięzca Ligi Mistrzów i mistrz Anglii z Liverpoolem oraz postać niezwykle charyzmatyczna. Z Realem Madryt łączony był już zresztą od dłuższego czasu. Problem w tym, że w roli trenera nie oglądamy go już od dwóch lat. Obecnie pełni funkcję dyrektora współpracy międzynarodowej w piłkarskim imperium Red Bulla. Ba, wygląda na to, że Riquelme wcale nie namówił go do powrotu na trenerską ławkę.
Zobacz też: Argentyna wstrzymała oddech. Scaloni zabrał głos ws. stanu zdrowia Messiego
Spekulacje uciął bowiem agent 58-latka, Marc Kosicke. W rozmowie z dziennikarzem niemieckiego Sky Sports Florianem Plettenbergiem dał jasno do zrozumienia, że Klopp nigdzie się nie wybiera. - To irytujące! Juergen Klopp jest zadowolony ze swojej roli w Red Bullu i nie ma ambicji, by pracować jako trener w żadnym klubie - stwierdził. Dziennikarz we wpisie na portalu X dodał również, że: "jedyną pracą, która pociąga Kloppa w przyszłości, jest ta w reprezentacji Niemiec".
A zatem Riquelme na finiszu kampanii stracił ważny argument. Nie jest to jednak nic dziwnego, bo Klopp już w przeszłości dementował doniesienia o możliwych przenosinach do Realu. - Czy chcę znowu trenować? W tej chwili powiedziałbym, że nie, ale nie mogę powiedzieć, że nigdy. Nie spodziewam się, że zmienię zdanie, ale nie wiem - dodał.