Sezon La Liga dobiega końca. Znamy już mistrza - FC Barcelonę i wicemistrza - Real Madryt. Wiemy, że w Lidze Mistrzów zagrają Villarreal i Atletico Madryt. Zażarta walka toczy się za to na dole tabeli. Real Oviedo jest pewny degradacji, ale w walce o ligowy byt wciąż jest kilka zespołów. Wśród nich znajduje się Mallorca - obecnie przedostatnia drużyna ligi, której spadek może być początkiem ruiny.
"Prawie pewny spadek Realu Mallorca byłby nie tylko katastrofą sportową, ale także ekonomiczną. Zimowe okienko transferowe już pokazało ograniczenia finansowe klubu: pułap wynagrodzeń osiągnął granicę, ze słynnej rezerwy nie pozostało już prawie nic, a ponadto klub odnotował w ostatnich dwóch sezonach straty sięgające blisko 18 milionów euro" - czytamy na łamach katalońskiego "Sportu".
Według źródła scenariusz, w którym Mallorca żegna się z La Liga sprawiłby, że największą stratą byłby brak wpływów z transmisji telewizyjnych. W sezonie 2024/2025 Mallorca zarobiła na nich prawie 44 mln euro, zaś w Segunda Division żadna z drużyn nie przekroczyła dziewięciu milionów przychodu.
Istotną kwestią jest także limit kosztów kadry - wynosi obecnie 61 mln euro, ale jest niemożliwy do utrzymania po spadku. "Obniżenie tego limitu wymusiłoby drastyczne zmniejszenie wydatków na wynagrodzenia i uruchomiłoby klauzule, które automatycznie obniżyłyby wiele pensji" - czytamy, a według dziennikarzy nie można wykluczyć odejść największych gwiazd. Takich jak Vedat Muriqi, który w tym sezonie La Liga zdobył 22 gole i jest absolutnie jednym z najlepszych napastników w całych rozgrywkach.
Mallorca zajmuje 19. miejsce w La Liga. Aby utrzymać się w elicie, musi nie tylko wygrać u siebie z Realem Oviedo, ale także liczyć, że korzystnie ułożą się wyniki innych meczów. Mallorca występuje w La Liga od sezonu 2021/22. W tym czasie najwyższym miejscem, które zajęła była dziewiąta lokata.