Od lat głośnym echem w Polsce odbijają się wiadomości o braciach Żukach - urodzonych w Hiszpanii adeptach futbolu, którzy całą swoją karierę - z wyłączeniem roku spędzonego w Pogoni Szczecin - spędzili w najlepszych hiszpańskich akademiach piłkarskich.
Zdecydowanie więcej uwagi poświęca się Michałowi Żukowi. 17-latek regularnie powoływany jest do młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii, a w historii swoich występów na kolejnych szczeblach La Masii zdobył już kilkaset bramek. W akademii Barcelony gra już od niemal dekady.
Niemniejszym talentem miał również czarować młodszy brat Michała, Miłosz, który występuje głównie jako obrońca - za czasów gry w Gironie grał na środku defensywy, później został przekwalifikowany na prawą stronę, O nim jednak jest w mediach trochę ciszej - w końcu do akademii Barcelony trafił ledwie parę lat temu.
Zobacz też: Brazylia oszalała po decyzji Ancelottiego. Wystarczyły trzy słowa
Jak podaje znakomicie zorientowany na temat La Masii użytkownik Twittera, przygoda Miłosza Żuka z Barceloną zakończy się po bieżącym sezonie. Nowy kontrakt nie zostanie podpisany. Jego nowym klubem ma zostać CF Damm, zajmujące się wyłącznie szkoleniem młodzieży. Klub od lat występuje w Division de Honor Juvenil, najwyższym poziomie rozgrywek do lat 19 w Hiszpanii.
W trzeciej grupie rywalizują jednak z bardzo trudnymi rywalami - Barceloną, Espanyolem, Mallorką czy Realem Saragossa. Dotychczas nie udało się jednak awansować do finałowego Copa de Campeones, które otwiera drzwi do gry w Lidze Młodzieżowej UEFA.
Odejście z Barcelony nie musi więc oznaczać końca kariery. Wśród wychowanków CF Damm znajdują się między innymi Gerard Moreno, Marc Casado czy Joan Garcia. Miłosz Żuk ma więc z kogo brać przykład, by móc rozwijać swoją karierę i liczyć na wielkie osiągnięcia.