Lewandowski odchodzi, a Flick stawia żądania. "Barcelona ma problem"

Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelony, dla której w ostatnich latach był postacią o gigantycznym znaczeniu. Dopiero w swoim pożegnalnym sezonie Polak nie będzie najlepszym strzelcem zespołu, a jego klasę bardzo docenia Hansi Flick. W związku z odejściem Lewandowskiego trener oczekuje też wzmocień, lecz na niezbyt ciekawą sytuację z napastnikami zwraca uwagę "Mundo Deportivo".
SOCCER-SPAIN-BAR-BET/
Fot. REUTERS/Albert Gea

Robert Lewandowski po czterech latach odchodzi z FC Barcelony. Jego ostatni sezon będzie też zapewne pierwszym, w którym nie będzie najlepszym strzelcem klubu (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki). Wypełnienie luki po Polaku nie będzie łatwe.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelony. Hansi Flick zabrał głos ws. napastników 

O potencjalnych wzmocnieniach ataku pisze "Mundo Deportivo". "Hansi Flick pozostawia bardzo jasny przekaz: numer 9 musi strzelać gole" - czytamy. Kataloński dziennik odwołuje się do słów Niemca z konferencji prasowej po meczu z Betisem (3:1). 

- Niełatwo będzie zastąpić Roberta, który od 15 lat jest najlepszym numerem 9 na świecie - stwierdził wówczas 63-latek. "Nikt nie zaprzeczy, że przez te wszystkie lata plasował się na podium najbardziej decydujących środkowych napastników, zarówno pod względem bramek, jak i skuteczności" - podkreśla kataloński dziennik, zwracając przy tym uwagę na owocną współpracę obu panów.

"Flick zdobył 12 tytułów jako trener, siedem z Bayernem Monachium i pięć z Barceloną. We wszystkich tych (czterech sezonach - red.) jego środkowym napastnikiem był Lewandowski. Jego sukcesy były w 100 proc. związane z bramkami polskiego napastnika. Zależność była absolutna" - zaznaczono. Trudno więc dziwić się słowom, jakie padły z ust 63-latka po ostatnim meczu Lewandowskiego w bordowo-granatowej koszulce na Camp Nou.

Jednocześnie patrzący w przyszłość szkoleniowiec ogłosił, jaki powinien być następca Polaka. - Potrzebujemy środkowego napastnika, który jest zżyty z drużyną, ale też strzela gole. Wiemy, czego chcemy i jesteśmy pewni, że będziemy mieli fantastyczny zespół - stwierdził.

Flick oczekuje nowego napastnika. "Barcelona ma problem"

"Mundo Deportivo" pochyliło się nad listą kandydatów, jednakże wnioski są niezbyt optymistyczne dla mistrzów Hiszpanii: "Żegnamy się zatem z Julianem Alvarezem. Jest bardzo zaangażowany w grę, ale ma tylko osiem bramek w lidze (dla Atletico Madryt - red.), tyle samo co Marcus Rashford, który gra znacznie mniej. W Hiszpanii ostatecznie tylko Ferran Torres (16, ani jednej z rzutów karnych) lub Vedat Muriqi (17 z gry, o jedna więcej niż najskuteczniejszy strzelec Kylian Mbappe) strzelają jak prawdziwe 'dziewiątki'".

Niewiele lepiej wygląda sytuacja po wychyleniu się za granice Hiszpanii. "Jeśli 'wszystko kręci się wokół goli', to kto je gwarantuje? Joao Pedro? 15 bramek w Premier League (dla Chelsea - red.). Vcitor Osimhen? Kolejne 15 w lidze tureckiej (dla Galatasaray - red.). Vlahović? Nigdy nie strzelił więcej niż 16 goli w Serie A (obecnie gra w Juventusie - red.)" - czytamy. A piłkarze z absolutnie najwyższej półki mogą być poza zasięgiem Katalończyków.

Zobacz także: Mourinho wraca do Realu. Znów szykuje się wojna z Barceloną

"Na świecie jest tak niewiele 'dziewiątek', które gwarantują wiele bramek, że ich cena jest jak kawior. Ponieważ Harry Kane, Erling Haaland, Mbappe czy Lautaro Martinez są nieosiągalni, musimy zaryzykować. Specjaliści? Dion Beljo, chorwacki filar Dinama Zagrzeb, strzela średnio jednego gola na mecz. Ale czy Flick zaryzykowałby, stawiając na niego? Barcelona ma problem" - podsumowano.

Robert Lewandowski przez prawie pełne cztery sezony strzelił 119 goli (i zaliczył 24 asysty) w 192 meczach dla FC Barcelony. Ostatnią szansę na poprawienie statystyk będzie miał w sobotę 23 maja, gdy Katalończycy zagrają na wyjeździe z Valencią.

Więcej o: