- Kiedy dołączałem do FC Barcelony, wiedziałem, że ten klub będzie wielki. Wasze uczucie wobec mnie było niesamowite. Zawsze czułem się tu jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje imię. Dziękuję kolegom z drużyny, trenerom, wszystkim w klubie. Przeżyliśmy tu wielkie momenty przez te cztery lata. Jestem dumny z tego, co razem zrobiliśmy - mówił Robert Lewandowski na pożegnanie z kibicami na Camp Nou. Rozstanie z Katalonią nie będzie jednak ostateczne.
"Lewandowski odchodzi... ale 'zostaje' w Barcelonie" - ujawnił dziennik "AS". Otóż Polak "zachowa swój dom w Barcelonie", m.in. dlatego, że jego "rodzina wyjątkowo dobrze zaadaptowała się do katalońskiej kultury". A szerzej sprawę opisuje "Mundo Deportivo".
Sprawdź także: 15-latek z Polski robi furorę. Hiszpanie już porównali go do Yamala
"Lewandowski, pożegnanie z biletem powrotnym" - brzmi wymowny tytuł artykułu. O co dokładnie chodzi? "Polski napastnik zakończy swoją przygodę z FC Barceloną w tym tygodniu, ale zarówno on, jak i jego rodzina, są pewni, że zamieszkają w Barcelonie" - czytamy.
Bliskie piłkarzowi źródła dziennika przekazały, że planuje on "wrócić do Barcelony po zakończeniu swojej najnowszej przygody, która, o ile nie wydarzy się nic zaskakującego, zaprowadzi go do Arabii Saudyjskiej". To dlatego, że on i jego najbliżsi świetnie odnajdują się w tym miejscu. "Zarówno on, jak i jego żona, właścicielka siłowni w stolicy Katalonii, a także ich dwie córki, znaleźli dom w Barcelonie, mieście, które, podobnie jak FC Barcelona, odcisnęło na nich niezatarte piętno" - dodano.
To wszystko jest jednak odleglejszą perspektywą. Na razie jeszcze nie wiadomo, dokąd latem przejdzie Robert Lewandowski, który ma przed sobą ostatni mecz dla FC Barcelony. W sobotę 23 maja mistrzowie Hiszpanii zagrają na wyjeździe z Valencią, a Polak będzie szukał 120. bramki (w 193. występie) dla katalońskiego klubu, która pozwoliłaby mu wejść do Top 10 historycznej klasyfikacji strzelców.