Robert Lewandowski rozegra już tylko jedno spotkanie w barwach Dumy Katalonii. Zakończy się piękna historia trwająca cztery lata. Barcelona z kapitanem reprezentacji Polski na szpicy zdobyła aż siedem trofeów, a sam Lewandowski miał na te sukcesy wielki wpływ. 192 mecze, 119 bramek - oto bilans 37-latka.
Swoje odejście Lewandowski ogłosił na chwilę przed ostatnim domowym meczem sezonu. Polak został pożegnany jak na legendę przystało. "Wreszcie Lewandowski zaznał kibicowskiej miłości, której nie miał w Niemczech. Przestał być szanowany, a zaczął być kochany. I chyba trochę niespodziewanie znalazł w Barcelonie swoje miejsce na ziemi" - tak minione cztery lata podsumował Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl.
Na wspomnienia przyjdzie jeszcze czas, a teraz Lewandowskiemu pozostało planować swój kolejny ruch. Napastnik swoją przyszłość powierzył w ręce swojego menadżera. Pini Zahavi niedawno zdradził warunki finansowe, jakie musi zapewnić nowy klub Polaka. "Agent negocjuje kontrakt, dzięki któremu Lewandowski zarobi 20 mln euro rocznie, a dodatkowe 5 mln dzięki bonusom zależnym między innymi od liczby strzelonych bramek czy wkładu Polaka w zdobyte tytuły" - przekazywaliśmy.
Zobacz też: Mourinho wraca do Realu. Znów szykuje się wojna z Barceloną
Tymczasem jak stwierdził Sebastian Staszewski w rozmowie dla Interii, Zahavi otrzymał już jedną propozycję - ale tylko jedną. "Dziś na stole leży tylko oferta z Chicago Fire" - przekazuje autor biografii Roberta Lewandowskiego. O zainteresowaniu Fire mówi się od dawna, a zdaniem Janusza Michalika, z piłkarzem ma rozmawiać trener drużyny Gregg Berhalter.
Staszewski jest przekonany, że już niebawem telefon Zahaviego rozgrzeje się do czerwoności. "To nie przypadek, że inne kluby nie składały dotąd żadnych propozycji. Mam wrażenie, że wiele z nich uważało, że Robert będzie chciał zostać w Barcelonie, a ich oferty wykorzysta jako dźwignię w negocjacjach z Katalończykami. Teraz jest już jasne, że odchodzi. Obrazki z Camp Nou obiegły świat i szefowie wielu ekip będą chcieli ruszyć po Polaka" - stwierdził.
Jaka przyszłość czeka więc Roberta Lewandowskiego? Poza Chicago Fire polski napastnik wzbudza wielkie zainteresowanie w Arabii Saudyjskiej. Wydaje się natomiast, że coraz mniej prawdopodobny jest kierunek włoski - choć jeszcze niedawno Juventus oraz AC Milan był na czele wyścigu o podpis 37-latka.