W minioną sobotę Robert Lewandowski ogłosił, że po sezonie odchodzi z FC Barcelony. "Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wypełniona. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie kibice już od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na tej drodze podczas tych pięknych czterech lat. Szczególne podziękowania kieruję do prezesa Laporty za danie mi szansy przeżycia najbardziej niesamowitego rozdziału w mojej karierze. Barca wróciła tam, gdzie jej miejsce. Visca el Barca. Visca Catalunya" - napisał w poście na Instagramie.
To wywołało lawinę reakcji i komentarzy. "Najlepszy brat na świecie. Kocham cię" - skomentował Gavi. "Co to była za przyjemność, Robert. Legenda" - dodał Fermin Lopez. Z kolei Roony Bardghji zamieścił emotikony serca i korony. Wojciech Szczęsny wpadł na inny pomysł i pożegnał go... w swoim stylu. "Legenda, GOAT, itp. itd. Ale przede wszystkim daj znać sąsiadom, kiedy impreza pożegnalna!" - napisał.
Dzień później FC Barcelona grała ostatni mecz na Camp Nou w tym sezonie i Robert Lewandowski został pożegnany przez kibiców i kolegów. Pojawiły się łzy, 37-latek wygłosił wzruszające przemówienie.
W pomeczowych wywiadach kilku piłkarzy zabrało głos nt. odejścia Lewandowskiego, a kilku z nich, na czele z Laminem Yamalem, opublikowało wpisy, by uhonorować wkład "Lewego" w rozwój klubu. Dzień po meczu oddzielny post zamieścił także Wojciech Szczęsny.
Zobacz też: Eric Garcia zwrócił się do Lewandowskiego
"Legenda. Dzięki tobie mam kolejnych pięć tytułów" - napisał, dołączając do wpisu serię zdjęć ze swoim rodakiem.
Wojciech Szczęsny trafił do FC Barcelony w październiku 2024 roku, kiedy poważnej kontuzji doznał Marc-Andre ter Stegen. W dwa lata Wojciech Szczęsny wygrał dwa mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla i dwa Superpuchary Hiszpanii. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku i wszystko wskazuje na to, że wypełni go do końca.
W tym sezonie Wojciech Szczęsny rozegrał 11 spotkań - siedem w LaLiga i cztery w Lidze Mistrzów. Pierwszym wyborem Hansiego Flicka jest Joan Garcia, którego Polak bardzo wspiera i wielokrotnie chwalił m.in. w wywiadach.