"Bez Lewandowskiego zostałbym wyrzucony z klubu"

- To osoba, która zmieniła moje życie, która zmieniła moją karierę - wyznał Raphinha. Tak Brazylijczyk żegnał Roberta Lewandowskiego. Ujawnił, jaką rolę pełnił dla niego Polak w szatni. Te słowa chwytają za serce.
SOCCER-SPAIN-BAR-BET/
Fot. REUTERS/Albert Gea

FC Barcelona pokonała 3:1 Real Betis w przedostatniej kolejce La Liga. Wynik zszedł jednak na dalszy plan. Kibice żyli pożegnaniem Roberta Lewandowskiego. Był to dla niego ostatni mecz na Camp Nou. Zszedł z murawy w 84. minucie przy aplauzie trybun. Fani skandowali jego nazwisko, koledzy żegnali go uściskami, a on sam nie krył wzruszenia. Po ostatnim gwizdku piłkarze Blaugrany wzięli Polaka na ręce i podrzucali, oddając mu hołd. Przyszedł na cztery lata, a stał się absolutną legendą, wyprowadzając klub ze sportowej zapaści!

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: To jest prawdziwy Robert, zdjął maskę

Raphinha mówi o Lewandowskim. Co za słowa!

FC Barcelona wiele zawdzięcza Lewandowskiemu, o czym wielokrotnie mówili działacze czy trenerzy. Był on ważną postacią nie tylko na murawie, ale i w szatni. Tak można wywnioskować m.in. ze słów Raphinhi. Jeden z kapitanów był poruszony odejściem napastnika. - Od pierwszego dnia był przykładem. To była przyjemność grać u jego boku - mówił Brazylijczyk na gorąco po spotkaniu, cytowany przez profil Blaugranation na X.

Nieco bardziej wylewny był w mixed-zonie. - Uważam, że był dla mnie jak ojciec w szatni - zaczął. - To osoba, która zmieniła moje życie, która zmieniła moją karierę. Zawsze to powtarzam: bez niego na pewno by mnie tu już nie było, zostałbym wyrzucony z klubu - mówił otwarcie Raphinha. - Nie planowałem zostać tutaj przed jego przybyciem. Jednak Robert błyskawicznie się ze mną skontaktował, jeszcze przed rozpoczęciem okresu przedsezonowego. Wysłał mi SMS-a, a potem do mnie zadzwonił. Rozmawialiśmy, a on powiedział mi, że na mnie liczy i że mi ufa - ujawnił. 

Zobacz też: BATE było groźne dla każdego, a potem zjazd. Teraz wraca do Europy. 

Barcelona już płacze za Lewandowskim

- Od pierwszego dnia był osobą, która najbardziej mi zaufała. I możliwość dzielenia tego momentu z nim przez kilka sezonów, to... - uciął wzruszony Brazylijczyk. Z pewnością będzie mu brakować Lewandowskiego w szatni. To samo czuje Gavi. - Będę bardzo tęsknił za Robertem. To jeden z najlepszych napastników w historii, życzę mu wszystkiego najlepszego. Szkoda, że odchodzi, bardzo nam pomógł - mówił młody Hiszpan

Od przyszłego sezonu Barcelona będzie musiała radzić sobie bez Lewandowskiego, zdobywcy aż 119 bramek dla zespołu. Czy zdąży zdobyć 120? Szansę na to będzie miał już w sobotę 23 maja. Tego dnia Barcelona zagra na wyjeździe z Valencią. Najpewniej Hansi Flick wpuści Polaka na murawę, by mógł godnie się z nią pożegnać, bo z kibicami już to zrobił. 

Więcej o: