Robert Lewandowski po zakończeniu sezonu odejdzie z FC Barcelony, w związku z czym niedzielne spotkanie ligowe z Betisem to jego ostatnie w barwach katalońskiego klubu na Camp Nou. Reprezentant Polski wyszedł w pierwszym składzie, zakończonej wynikiem 1:0 dla gospodarzy.
Jedyną bramkę zdobył Raphinha wprost z rzutu wolnego, zatem 37-latek nie miał przy niej bezpośredniego udziału. W pierwszej części gry niczym specjalnym się nie wyróżnił, co znalazło odzwierciedlenie w ocenach hiszpańskich mediów.
"Kapitan" - podkreślił kataloński "Sport", wskazując na ważną rolę Lewandowskiego, który nie miał jednak łatwo. "Koledzy z drużyny wręczyli mu opaskę i zaczęli go szukać, choć Betis nie miał ochoty na świętowanie (gola Polaka w pożegnaniu na Camp Nou - red.). Ich środkowi obrońcy bardzo uważnie go obserwowali" - czytamy. Nota to 6, jedna z sześciu takich w zespole - pozostali gracze dostali wyższe.
"Uhonorowany" - to z kolei katalońskie "Mundo Deportivo". "W ostatnim meczu dla Barcelony na Camp Nou strzelec 119 bramek w ciągu czterech lat gry w klubie chce zapewnić niezapomniany wieczór. W pierwszych pięciu minutach Fermin Lopez, Raphinha i Pedri szukali już stworzenia okazji do strzelenia gola dla numeru 9, jednak bezskutecznie" - podsumowano.
Zobacz także: Mistrz nowej dyscypliny. Lech Poznań osiągnął kolejny poziom