To taki pojedynek, który musi się odbyć. Pod względem samego wyniku sportowego jest "o pietruszkę". Barcelona wygrała bowiem rozgrywki La Liga i nie dobije już do granicy 100 punktów na koniec. Goście z Sewilli zaś na pewno zostaną na 5. miejscu w tabeli, co da im udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
Niedzielne starcie na Camp Nou, mimo braku większych emocji związanych z samym wynikiem, z pewnością zostanie w kibicowskiej pamięci na dłużej. I oczywiście w głowie głównego bohatera: Roberta Lewandowskiego.
Polak spotkaniem z Realem Betis pożegna się z fanami Barcelony na zapewne wypełnionym po brzegi stadionie Camp Nou. Będzie też dość liczna delegacja kibiców z Polski. To nie dziwi - w jednym z największych klubie na świecie kończy swoją przygodę bodaj najlepszy polski piłkarz w historii.
"Jutro krzyczcie głośniej niż kiedykolwiek, Culers!" - tymi słowami Robert Lewandowski zwrócił się do kibiców Barcelony. I można być przekonanym, że jego ostatnie chwile na Camp Nou zostaną w odpowiedni sposób uhonorowane.
Polski napastnik ma jednak o co walczyć. Stawką jest nie tylko pamięć, ale i zapisanie się w historii. Robert Lewandowski ma dwa mecze, by powiększyć swój dorobek bramkowy w Barcelonie. Aktualnie ma 119 goli na koncie i zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji klubowych najlepszych strzelców wszech czasów. Do 10. Josepa Escoli traci jedno trafienie, do Carlesa Rexacha oraz Patricka Kluiverta trzy. Awans do Top 10 jest ostatnią misją, jaka czeka Polaka w "Blaugranie".
Spotkanie Barcelony z Betisem odbędzie się w niedzielę 17 maja. Początek zaplanowano na godzinę 21.15. Transmisję TV przeprowadzi stacja Eleven Sports, a stream online będzie dostępny na stronie elevensports.pl. Zachęcamy także do śledzenia relacji na żywo na stronie Sport.pl oraz w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.