Po czterech latach kończy się piękna kariera Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Polski napastnik poinformował świat o swojej decyzji, w sobotę 16 maja, za pośrednictwem oficjalnego profilu na Instagramie.
"Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wypełniona. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie kibice już od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na tej drodze podczas tych pięknych czterech lat. Szczególne podziękowania kieruję do prezesa Laporty za danie mi szansy przeżycia najbardziej niesamowitego rozdziału w mojej karierze. Barca wróciła tam, gdzie jej miejsce. Visca el Barca. Visca Catalunya" - napisał Robert Lewandowski.
Zobacz też: Cały świat pisze o pożegnaniu Lewandowskiego. "Wzruszające"
W rozmowie z portalem goal.pl decyzję swojego kapitana skomentował selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban. Trener jako osoba mocno związana z hiszpańskim futbolem wolałby, żeby Lewandowski został w klubie. Podkreślił również, że jego zawodnik na pewno opuści Katalonię z podniesioną głową.
- Oczywiście, że tak. Tym bardziej, że Robert czuł się tam bardzo dobrze, super mu się tam żyło. Ale oczywiście w takich sprawach czynników decydujących jest więcej. I tak samo było w tym przypadku. Najlepiej zna je sam Robert, więc nie ma sensu się w nie zagłębiać, ale pewno jest jedno: odchodzi z bardzo mocno podniesioną głową. Pięknie go tam zapamiętają - powiedział w rozmowie z goal.pl trener Urban.
- Trzy mistrzostwa na cztery sezony to świetny wynik. Pamiętajmy do jakiej Barcelony przychodził Robert. Klub miał swoje problemy, a Robert pomógł im się podnieść. Zostawia po sobie wspaniałe wrażenie - dodał selekcjoner, oceniając cztery lata Lewandowskiego w Barcelonie.
W wywiadzie Urban został również zapytany o to, czy okres czterech lat był wystarczający, aby można było określić Lewandowskiego jako legendę klubu. Selekcjoner stwierdził, że napastnik jest nie tyle legendą Barcelony, co światowego futbolu, taką pozycję miał przed przyjściem na Camp Nou, jak również po odejściu.
- Kurczę, myślę, że jednak można. Powiem tak: Lewandowski jest ogólnie legendą futbolu. Tworzył ją w takich klubach jak Lech, Borussia Dortmund, Bayern i Barcelona. W Barcelonie zostawia część siebie. Robert już przybył do tego klubu jako legenda i jako legenda odchodzi. Tak bym to ujął. Niby cztery lata w jednym klubie to nie aż tak dużo, ale to były cztery lata z trzema tytułami. Może gdyby do tego udało się jeszcze dorzucić Ligę Mistrzów, to byłaby pełnia szczęścia… Ale statusu legendy światowego futbolu nikt mu nigdy nie odbierze - podkreślał Urban.
Kibice Barcelony będą mieli jeszcze dwie okazje do zobaczenia Roberta Lewandowskiego. W dwóch ostatnich kolejkach La Liga Duma Katalonii zmierzy się z Betisem i Valencią.