"Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wypełniona" - tymi słowami Robert Lewandowski rozpoczął sobotni wpis, o którym głośno zrobiło się w całym piłkarskim świecie. Polski napastnik potwierdził, że po sezonie opuści FC Barcelonę. Wiadomość szybko rozniosła się po zagranicznych mediach.
"Robert Lewandowski opuści Barcelonę po zakończeniu sezonu" - krótko ogłosił amerykański ESPN. . - Będzie miał okazję pożegnać się z kibicami Barcelony w niedzielę, kiedy Blaugrana podejmie Real Betis na Spotify Camp Nou w ostatnim meczu domowym w tym sezonie - dodano. Stacja wspomniała rzecz jasna o zainteresowaniu polskim napastnikiem ze strony klubów z Arabii Saudyjskiej, Włoch i MLS-u.
Nieco więcej o kulisach pożegnania Lewandowskiego z katalońskim klubem napisał za to "New York Times". - 37-letni Lewandowski wygłosił wzruszające przemówienie do swoich kolegów z drużyny i sztabu szkoleniowego, podkreślając, że bycie częścią klubu i drużyny Barcelony było dla niego przyjemnością. Potwierdził tę wiadomość w sobotę w poście w mediach społecznościowych, w którym napisał, że: "misja jest zakończona" - relacjonowano.
Zobacz też: "To nie Barcelona rezygnuje z Lewandowskiego, tylko Robert z Barcelony"
"Jego czas w Barcelonie kończy się tego lata" - napisał z kolei o Polaku niemiecki "Kicker". Dziennikarze co prawda wytknęli Lewandowskiemu, że z katalońskim klubem nie wygrał Ligi Mistrzów, ale przyznali, że jego: "osiągnięcia w koszulce Barcelony są niezwykłe".
"Lewandowski opuszcza Barcelonę z 'wypełnioną misją'" - zauważyło w tytule France24. - Napastnik dołączył do Barcelony, gdy była w trudnej sytuacji finansowej i pomógł jej odzyskać hiszpański tron, a także walczyć o Ligę Mistrzów - podkreślano.
Włoskie sportmediaset.it o odejściu Lewandowskiego pisało natomiast głównie w kontekście ewentualnego transferu do Italii. - Żegnaj Barcelono. Juve i Milan liczą na niego, a Al-Hilal Inzaghiego inwestuje miliony - czytamy w tytule. Włosi zdają sobie jednak sprawę, że Juventus i Milan w obliczu oferty z Arabii: "mają coraz mniejsze szanse na pozyskanie doświadczonego napastnika".