Jedno jest jednak niemal pewne. "Lewy" w niedzielę 17 kwietnia rozegra swoje ostatnie spotkanie na Camp Nou jako piłkarz FC Barcelony i pożegna się z kibicami, dla których grał przez ostatnie cztery lata. Zamyka się to wszystko piękną klamrą - Polak zdobył mistrzostwo w swoim pierwszym, jak i w ostatnim sezonie w barwach "Barcy". Teraz czas na nowe, jedno z ostatnich wyzwań w karierze 37-latka.
I choć plotki o transferze Roberta Lewandowskiego do Arabii Saudyjskiej wcale nie oznaczają, że to właśnie tam trafi 165-krotny reprezentant Polski, to jednak w tym kierunku ma on spoglądać najchętniej. Tym bardziej, że ogromne pieniądze szykuje dla niego Al-Hilal, który ma być skłonne zaproponować mu aż 90 mln euro za sezon gry.
Doniesienia te w programie "Gabinet Prezesa" na kanale WeszłoTV na YouTube postanowił skomentować Bogusław Leśnodorski. Były współwłaściciel i prezes Legii Warszawa nie ukrywał, że na miejscu Lewandowskiego przyjąłby taką propozycję.
- Nie zdziwiłbym się, gdyby tam pojechał. Szczerze mówiąc, każdy rozsądny by tam pojechał za takie pieniądze na rok czy dwa, czy nawet trzy. Na pewno kasa, którą tam zarobi, jest niebotycznie większa niż którykolwiek klub w Europie może mu zaoferować. On też ma już swoje lata. Wydaje mi się, że to jest dobry i właściwy kierunek - powiedział.
Do tej pory Robert Lewandowski rozegrał w barwach FC Barcelony 191 meczów. Polak strzelił w nich 119 bramek i dołożył 24 asysty. W bieżącym sezonie La Liga w 29 spotkaniach 13-krotnie trafiał do siatki i trzy razy asystował. Do zakończenia rozgrywek 37-latek będzie miał jeszcze okazję pokonać bramkarzy Realu Betis i Valencii.
Zobacz też: Irańczycy mają kolejne żądania przed mundialem. Chodzi o LGBTQ+