Mbappe stanowczo o skrajnej prawicy we Francji. "To nas zszokowało"

Kylian Mbappe jest aktywny politycznie i nie boi się zabierać głosu w ważnych światopoglądowych sprawach. Francuz w wywiadzie dla "Vanity Fair" zdradził, że zarówno on, jak i inni piłkarze byli zszokowani wynikiem prawicowego Zjednoczenia Narodowego. 27-latek podkreśla, że jest obywatelem i ma prawo do wygłaszania swojej opinii. Nie uważa, że jego rolą jest "zamknąć się i grać".
SOCCER-SPAIN-RMA-ALA/
Fot. REUTERS/Isabel Infantes

Kylian Mbappe przez wielu uznawany jest za symbol porażki Realu w poprzednich dwóch sezonach. W końcu to jego przyjście w 2024 roku miało sprawić, że Królewscy będą dominować. Dzieje się zupełnie odwrotnie - gablota na Santiago Bernabeu kurzy się, bo od dawna żaden nowy puchar nie został do niej włożony.

Zobacz wideo Tchouaméni pobił Valverde? Kosecki: Zachowanie piłkarzy jest żenujące!

"Frustracja po porażkach wylewa się teraz na Mbappe. Kibice Realu szybko zapomnieli, jak bardzo chcieli jego transferu. Perez spełnił ich marzenia. Tak samo było kiedyś z Hazardem, a wcześniej z Brazylijczykiem Robinho. Fani Królewskich chcieli ich w zespole, prezes Realu nie mógł tego zupełnie zignorować. Od głosów socios (czyli kibiców) zależy jego los w wyborach" - pisał na ten temat Dariusz Wołowski, dziennikarz Sport.pl.

Kylian Mbappe zabiera głos ws. polityki we Francji

Niedawny wywiad z Francuzem, który ukazał się w "Vanity Fair", porusza jednak wiele innych kwestii. Już na starcie nazwany jest francuskim ambasadorem, częścią narodowej ikonografii, a jego zdanie uznane zostało za "godne męża stanu". Mąż stanu nie zapomniał jednak o swoich korzeniach. Mbappe nie jest tylko wielką gwiazdą piłki - jest też po prostu obywatelem Francji, ze swoimi przekonaniami i opiniami.

Zobacz też: Prezes Realu w szaleńczym ataku. "Będą musieli mnie zastrzelić"

- Możesz być piłkarzem, możesz być międzynarodową gwiazdą, ale ponad tym wszystkim? Jesteś po prostu obywatelem. Nie jesteśmy odłączeni od świata. Nie jesteśmy odłączeni od tego, co dzieje się w naszym kraju - stwierdził, odnosząc się do wyborów parlamentarnych w 2024 roku. W nich najwięcej głosów zebrało skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe, założone przez Jeana-Marie Le Pena.

"Jesteśmy obywatelami, mamy prawo wyrażać opinię"

Kylian Mbappe jednoznacznie stwierdził, że jest mocno zaniepokojony tym wynikiem. - Skrajna prawica we Francji? To było coś, co nas zszokowało. Nie mogliśmy po prostu siedzieć i mówić sobie, że wszystko będzie dobrze, że powinniśmy tylko grać w piłkę. Naprawdę walczymy z tą ideą, że piłkarz powinien się zamknąć i grać - stwierdził, jasno zajmując stanowisko w sprawie.

- Ludzie czasem myślą, że skoro mam pieniądze, skoro jestem sławny, to takie problemy mnie nie dotyczą. Ale to mnie dotyczy. Ja wiem, co to znaczy i jakie konsekwencje dla kraju może mieć objęcie władzy przez tych ludzi. My wszyscy jesteśmy obywatelami. Mamy prawo do wyrażania swojej opinii, tak jak ktokolwiek inny - podkreśla Kylian Mbappe.

Kapitan reprezentacji Francji będzie chciał powtórzyć wyczyn z 2018 roku, kiedy to poprowadził Trójkolorowych do mistrzostwa świata. Droga do triumfu dla podopiecznych Didiera Deschampsa rozpocznie się w grupie I. Tam Francuzi zmierzą się z Senegalem, Irakiem oraz Norwegią.

Więcej o: