FC Barcelona została mistrzem Hiszpanii w meczu z Realem Madryt (2:0), a to oznacza, że Hansi Flick może pozwolić sobie na większe niż zwykle rotacje w składzie. Na mecz z Deportivo Alaves do pierwszej jedenastki wrócił nie tylko Robert Lewandowski, ale też Wojciech Szczęsny. O Polakach było ostatnio głośno w hiszpańskich mediach ze względu na ich zachowanie podczas mistrzowskiej fety.
Barcelona w mocno rezerwowym składzie zagrała bardzo słaby mecz z zespołem, który walczy o utrzymanie w La Liga. Od pierwszej minuty było widać, że to gospodarzom bardziej dziś zależy na odniesieniu zwycięstwa. Ostatecznie Deportivo Alaves wygrało 1:0 po bramce Ibrahima Balde z końcówki pierwszej połowy. Barcelona nie była nawet blisko zdobycia gola w tym meczu - przez całe spotkanie podopieczni Hansiego Flicka nie oddali nawet jednego celnego strzału.
A jak zostali ocenieni Polacy? "Sport" Wojciechowi Szczęsnemu dał notę 5/10. "Rywale stworzyli przeciwko niemu jedną dobrą sytuację i ją wykorzystali, więc trudno nam powiedzieć jak bardzo wpłynęło na niego poniedziałkowe świętowanie. Tam dał z siebie wszystko, a na Mendizorroza - nie licząc straconego gola - był solidny w każdym elemencie" - czytamy.
Taką samą ocenę otrzymał Robert Lewandowski, ale "Sport" uznał, że Polakowi brakowało końcowego podania, był niewidoczny i wyglądał na ospałego.
"As" również nie zawahał się wspomnieć o mistrzowskiej fecie. "Pomimo tego jak wyglądał na ulicy, gdzie jadł jak obżartuch i przez całą trasę nie przestawał pić, to w tym spotkaniu zagrał imponująco, kilkakrotnie dobrze interweniując. Przy bramce Diabate mógł zrobić niewiele" - pisze gazeta o Szczęsnym.
Za to oberwało się Lewandowskiemu. "Fakt, że środkowy napastnik nie oddał w meczu żadnego strzału mówi wiele o defensywie rywala, ale też dużo o słabym występie Polaka. Jeżeli ktoś miał wątpliwości w sprawie jego przyszłości, to dziś robił wiele, żeby je rozwiać" - stwierdził "AS".
Barcelona w tym sezonie zagra jeszcze z Realem Betis i Valencią. Zachęcamy do śledzenia tych spotkań w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.