W Realu Madryt trwa gigantyczny pożar i na razie nic nie zapowiada, żeby wkrótce miał zostać ugaszony. Tuż przed El Clasico hiszpańskie media przekazały, że doszło do bójki pomiędzy Valverde a Tchouamenim. W samym meczu Real grał beznadziejnie i nawet przez moment nie dało się odnieść wrażenia, że Barcelona może tego spotkania nie wygrać - większym zaskoczeniem było, że podopieczni Hansiego Flicka zadowolili się wynikiem 2:0.
W tym spotkaniu zabrakło Kyliana Mbappe. Oficjalnym powodem były problemy zdrowotne Francuza, ale według radia Onda Cero pojawiły się one dopiero wtedy, gdy Mbappe dowiedział się, że zacznie ten mecz na ławce rezerwowych. - To surrealistyczna sytuacja. W Madrycie są rozczarowani. Zastanawiają się teraz, jak zarządzić tym wszystkim - mówił dziennikarz Alberto Pereira.
A jeżeli prawdą są informacje, które przekazał "The Athletic", to powodów do rozczarowania Mbappe będzie tylko więcej. Ten serwis przekazał, że Francuz... nie chce grać na Santiago Bernabeu.
"Kolejnym sygnałem świadczącym o nastrojach wokół Mbappe w klubie jest informacja od jednego z madryckich źródeł, które twierdzi, że piłkarz wolałby uniknąć ponownego występu na Bernabeu w tym sezonie, ponieważ już niejednokrotnie był wygwizdywany przez własnych kibiców" - czytamy.
"Tak naprawdę nikt w Madrycie nie wydaje się wiedzieć na pewno, kiedy Mbappe wróci. Nie było żadnej bezpośredniej informacji w tej sprawie od samego Mbappe, ani od personelu medycznego klubu w formie oświadczenia na temat jego stanu zdrowia - co Madryt zazwyczaj robi" - dodano.
Real Madryt w końcówce sezonu rozegra jeszcze trzy mecze na własnym stadionie - z Realem Oviedo i Athletikiem Bilbao. Zachęcamy do śledzenia tych spotkań w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.