Hit! Szczęsny sparodiował Tomaszewskiego. I wtedy Lewandowski: "To teraz ja!"

FC Barcelona wygrała w niedzielę 2:0 z Realem Madryt i obroniła mistrzostwo Hiszpanii. Od wczoraj w Katalonii trwa święto. Dziś w Barcelonie odbyła się mistrzowska feta. Ulicami miasta przejechał autokar z piłkarzami. Bohaterami mediów społecznościowych zostali Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. W sieci pojawił się film, na którym parodiują Jana Tomaszewskiego.
Lewandowski i Szczesny
Screenshot YT Kanał Sportowy

Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny doskonale bawili się w trakcie mistrzowskiej fety Barcelony. I tak jak większość kibiców od dawna zna luźniejszą twarz polskiego bramkarza, tak rzadko się zdarza, żeby maskę perfekcyjnego profesjonalisty zrzucał kapitan reprezentacji Polski. Świętowanie mistrzostwa Hiszpanii było jednak do tego idealną okazją.

Zobacz wideo "Biała Gwiazda" potrzebuje prezesa Wieczystej?? Kosecki: Ekstraklasa musi mieć silną Wisłę!

Szczęsny i Lewandowski sparodiowali Tomaszewskiego

W trakcie fety w ręce Szczęsnego i Lewandowskiego trafił mikrofon Kanału Sportowego. Panowie doskonale się bawili. W pewnym momencie... zaczęli parodiować Jana Tomaszewskiego. Były bramkarz reprezentacji Polski jest znany ze zdecydowanych opinii. Cytaty z jego wypowiedziami często lądują na portalach sportowych. "Jan Tomaszewski grzmi!" - taki tytuł każdy widział przynajmniej raz.

I teraz styl wypowiedzi legendarnego golkipera postanowili poudawać Szczęsny z Lewandowskim. Zaczął bramkarz Barcelony:

- Robert powinien odejść z Barcelony! Dlaczego? Dlatego, że oni mu nie podają piłki. Bo widać, że ten Yamal, ten Raphinha, oni go już nie lubią, nieee. On powinien odejść, z szacunkiem dla siebie. Bo co? Bo Robert to jest najwybitniejszy polski sportowiec. I robią z niego pośmiewisko, pośmiewisko z niego robią drodzy państwo. On powinien odejść, zakomunikować - mówił Szczęsny zachrypniętym głosem.

- To teraz ja! - do zabawy dołączył Robert Lewandowski. - Wojtek, Wojtek Szczęsny, legenda siedzi na ławce. Jak on może tak siedzieć? Wstyd! Wojtek dziękuję, idź gdzie indziej. Powiedzieć: "Zrobiłem tyle dla was, wygrałem tyle tytułów, a teraz powinienem grać. A jak nie? To do widzenia!".

Humory obu zawodnikom dopisują i nic dziwnego. Barcelona w niedzielę została mistrzem Hiszpanii 29. raz w historii. W dodatku stało się to w wyjątkowych okolicznościach. Pierwszy raz tytuł rozstrzygnął się w trakcie El Clasico.

Więcej o: