Problemy Realu Madryt wyglądają coraz poważniej. Mocno rozczarowujące wyniki sportowe to jedno, coraz większym kłopotem staje się fatalna atmosfera w szatni. Mocno zaskakuje spora bierność w ostatnim czasie Florentino Pereza. Prezes klubu nie skomentował publicznie zwolnienia trenera Xabiego Alonso. Według informacji dziennika "Marca" Pereza miało zabraknąć w ośrodku treningowym Królewskich, po ostatniej bójce Aureliena Tchouameniego z Fede Valverde. "Marca" wzywa Pereza do wzięcia odpowiedzialności.
Hiszpański dziennik proponuje Perezowi, aby zacząć od zmian na ławce trenerskiej. "Marca" nie daje żadnych szans na pozostanie w klubie Alvaro Arbeloi. Głównym kandydatem na jego następcę ma być Jose Mourinho, poza tym wymieniono takich szkoleniowców jak: Mauricio Pochettino, Didier Deschamps i Lionel Scaloni. Do dużych zmian miałoby dojść również w składzie, przypomniano kultowe okienko transferowe z 2009 roku, kiedy na Santiago Bernabeu trafili Cristiano Ronaldo, Karim Benzema czy Kaka. Spory problem kadrowy stanowią relacje dwóch gwiazdorów - Kyliana Mbappe i Viniciusa Juniora.
"Kolejną delikatną kwestią, którą prezydent będzie musiał poruszyć, są relacje między Viniciusem a Mbappe. Ich współpraca na boisku nie układała się przez cały sezon, a w klubie zaczynają pojawiać się wątpliwości, czy ich relacje poza boiskiem również nie są napięte. Nietypowy koniec sezonu Mbappe wzbudził niepokój, a Florentino będzie musiał interweniować, aby zapobiec rozpadowi projektu sportowego wokół dwóch największych gwiazd." - czytamy w dzienniku "Marca".
Zobacz też: Gavi ujawnia, co powiedział do Viniciusa. "Poza boiskiem jestem inny"
Na koniec zwrócono uwagę na brak liderów w szatni Królewskich. Wejść w tę rolę próbowali Vinicius, czy Fede Valverde, ale zdaniem hiszpańskiego dziennika żadnemu zawodnikowi Realu się to właściwie nie udało.
"Konieczne będzie również podjęcie ważnych decyzji dotyczących przywództwa w szatni i kapitana. Po wydarzeniach w tym sezonie stało się jasne, że drużynie brakuje solidnych wzorców do naśladowania i autorytetów w grupie. Ani Vinicius, ani Valverde nie zdołali przekonująco przyjąć tej roli, a zarówno prezes, jak i dyrektor sportowy będą musieli rozważyć, kto powinien reprezentować wartości klubu w najbliższej przyszłości i czy celowa jest zmiana polityki wyboru kapitanów. Krótko mówiąc, Florentino Perez stoi przed jednym z najbardziej decydujących lat swojej kadencji u steru klubu. Po jednym z najbardziej rozczarowujących sezonów w ostatnich latach w Realu Madryt nadszedł czas, aby działać." - pisze "Marca".
Porażka z Barceloną w El Clasico przekreśliła ostatnią szansę Realu na trofeum w tym sezonie. Królewskim do rozegrania zostały trzy ligowe spotkania. W następnej kolejce podopieczni trenera Arbeloi zmierzą się z Realem Oviedo.