Można powiedzieć, że w niedzielny wieczór 10 maja nikt w zespole FC Barcelony nie zamierzał uznawać półśrodków. Katalończykom do mistrzowskiego tytułu brakowało zaledwie jednego punktu, ale chęć zwycięstwa z odwiecznym rywalem, Realem Madryt i tak była ogromna. I to było widoczne od pierwszego gwizdka sędziego na Camp Nou.
Już w 9. minucie wynik cudownym uderzeniem z rzutu wolnego otworzył Marcus Rashford. Anglik zdjął pajęczynę z bramki "Królewskich", a stadion oszalał z radości. Dziewięć minut później wynik podwyższył Ferran Torres i niemal jasne stało się, że tego wieczoru Barcelona długo nie pójdzie spać. Wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie - "Barca" od 10 maja 2026 roku ma na swoim koncie 29 mistrzostw Hiszpanii.
"Mistrzowska drużyna i druga w ruinie" - głosi nagłówek artykułu dziennika "Marca", który w dosadny i brutalny sposób podkreślił fatalną sytuację w ekipie Realu Madryt, który jest pogrążony w kryzysie zarówno sportowym, jak i wizerunkowym.
"Barca celebruje mistrzostwo miażdżąc Real w historycznym El Clasico. "Blaugrana" zachowywała się tak, jak przystało na jej naturę. Drużyna zwarta, solidarna, z działającymi mechanizmami. Nawet jeśli brakuje w niej części - luksusowych bądź zamiennych. Agresywna w pressingu, hojna, przekonana o idei, którą współdzieli z trenerem. Drużyna, w której rządzi Hansi Flick, a zawodnicy mu służą. Coś, czym Real był nie tak dawno temu, a co dziś wydaje się odległym wspomnieniem" - czytamy.
"Barca, mistrzowie naprzeciw magicznego Spotify Camp Nou" - to z kolei tytuł artykułu Joana Poquiego z "Mundo Deportivo". Jego kolega redakcyjny Jordi Cardero z kolei podkreślił, że to drugie mistrzostwo w erze Flicka.
"Wszyscy piłkarze, którzy zagrali choćby minutę, są na boisku. Gotowi by świętować. Moment uścisków, podczas gdy piłkarze Realu Madryt schodzą do szatni po podziękowaniu swoim kibicom" - relacjonował.
"MISTRZOWIE, MISTRZOWIE! Barcelona wygrywa El Clasico i zdobywa 29. tytuł" - piszą German Bona i Ferran Correas z katalońskiego "Sportu".
"To było coś, o czym wiedzieliśmy, że się wydarzy, ale nikt nie chciał brać tego za pewnik ze strachu przed tym, co może się wydarzyć. Wszyscy wiedzieli, że "Barca" była w nieporównywalnie lepszej formie i, co najważniejsze, zjednoczona, wiosłująca w tym samym kierunku" - pisze ich redakcyjny kolega Carlos Monfort.
Do końca sezonu La Liga pozostały trzy kolejki. Świeżo upieczeni mistrzowie kraju zmierzą się w nich kolejno: na wyjeździe z Deportivo Alaves, u siebie z Realem Betis i na wyjeździe z Valencią. Ostatnie z tych spotkań rozegrane zostanie 24 maja.
Zobacz też: Oto co Mbappe napisał w trakcie meczu Realu z Barceloną