Lewandowski pojawił się na boisku w 77. minucie. Tak ocenili go Hiszpanie

FC Barcelona już do przerwy wygrywała 2:0 z Realem Madryt. A to oznaczało, że po zakończeniu El Clasico klub Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego będzie świętował mistrzostwo Hiszpanii. W drugiej połowie gospodarze nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. W 77. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski. Tak kapitana reprezentacji Polski oceniły hiszpańskie media.
SOCCER-SPAIN-BAR-RMA/
Fot. REUTERS/Nacho Doce

Barcelona już w 9. minucie wyszła na prowadzenie w El Clasico. Przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Marcus Rashford. Niecałe 10 minut później było już 2:0 dzięki trafieniu Ferrana Torresa - choć w tym wypadku większe wrażenie robiła asysta Daniego Olmo.

Zobacz wideo Co dalej z karierą Szczęsnego? Żelazny: Wojtek przeszedł tę grę. Już jest wygranym

Barcelona mistrzem! Tak Hiszpanie ocenili Lewandowskiego

Po drugiej bramce można było odnieść wrażenie, że Real wkrótce pęknie. Tak się jednak nie stało. Do przerwy Barcelona utrzymała dwubramkowe prowadzenie, a w drugiej połowie mecz nie był już tak ciekawy. Większe emocje mogły nadejść, gdyby w 63. minucie padł gol dla Realu - do siatki trafił wtedy Jude Bellingham - ale Anglik znajdował się na spalonym.

W 77. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski. Wszystko wskazuje na to, że dla kapitana reprezentacji Polski był to jeden z ostatnich meczów w barwach Barcelony.

Lewandowski miał jedną dobrą okazję - w 84. minucie - ale z jego strzałem poradził sobie Courtois. Ostatecznie nie udało mu się trafić do siatki. Barcelona wygrała z Realem 2:0 i została mistrzem Hiszpanii!

A co o tym krótkim występie polskiego napastnika, napisały hiszpańskie media?

"Dostał niecałe 15 minut na to, żeby dać ofensywie trochę świeżości. Miał dobrą okazję na 3:0" - napisał krótko kataloński "Sport", który dał Lewandowskiemu ocenę 6/10. Zdecydowanie lepiej oceniony został Ferran Torres, strzelec gola na 2:0. Hiszpan otrzymał ocenę 9/10, a "Sport" podkreślał zagrożenie, które sprawiał kolejnymi zagraniami.

"Marca" w tekście pomeczowym zwracała uwagę na to, że przy wejściu na boisko Raphinhi, De Jonga i Lewandowskiego, w powietrzu unosił się zapach nadchodzącego pożegnania - aluzja oczywista w przypadku reprezentanta Polski. "Wszedł w 77. minucie. Miał gola na nodze" - podsumowano krótko występ Polaka, który od tej gazety otrzymał ocenę 5/10.

Barcelona jest już mistrzem, więc w końcówce sezonu będzie walczyć najwyżej o powiększenie przewagi nad drugim miejscem. Do końca sezonu klub z Katalonii zagra jeszcze z Deportivo Alaves, Realem Betis i Valencią.

Więcej o: