O tym, jak ogromne emocje panują przed El Clasico najlepiej świadczy fakt, że kibice Barcelony... zaatakowali kamieniami nawet autokar swojej własnej drużyny. Emocji - na szczęście tych zdrowych - nie brakowało też na murawie.
Do przerwy na murawie istnieli niemal wyłącznie gospodarze. Barcelona już w 9. minucie wyszła na prowadzenie po przepięknym trafieniu Marcusa Rashforda. W 18. minucie było już 2:0 i kibice Realu mogli zacząć się obawiać. Nie dość, że Barcelona zmierza po przypieczętowanie tytułu wygraną w El Clasico, to jeszcze wszystko wskazuje na to, że może upokorzyć Real wysokim zwycięstwem.
Eksperci nie mają litości dla Realu po tym, co się wydarzyło w pierwszej połowie.
"Choćby Real miał tutaj dziesiątkę dostać, to tak szczerze... zasłużenie. Banda zdezelowanych gwiazdek, niezasługujących na ten klub. Symbolem rozkapryszony Vinicius, jeszcze gorsi obrońcy i idiotycznie zdziwiony zawsze Bellingham i najgorszy z najgorszych stojący jak słup - sell the team, fire everone - ale tutaj trzeba by to zastosować na serio. Jedyna nadzieja, że przyjdzie Jose i jakoś to poukłada, bo na teraz mam dość, rzygam takim Realem. Do sprzedania są wszyscy. Niegodne wkłady i tyle" - pisał wściekły Łukasz Ciona z TV Republika.
"Oni by nawet chcieli coś momentami pograć, ale nie ma w tym zespole ani organizacji, ani ambicji, ani woli walki do ostatniego podania. Teraz się może rzucą do ataku, strzelą coś, a potem dostaną jeszcze trzy. Tak bym obstawiał" - ocenił Sebastian Warzecha z Weszło.com.
"Bramki do oprawienia w ramki" - stwierdził krótko Krzysztof Stanowski, właściciel Kanału Zero.
"No widywałem w życiu słaby Real Madryt, ale jednak 0:2, przegrywanie mistrzostwa w bezpośrednim meczu i zero zaangażowania, to jest jakaś aberracja. Mam wrażenie, że Barcelona gra w tempie jak z jakimś Levante, a to i tak za dużo. Dziękuję, panie Arbeloa" - napisał Michał Gajdek, redaktor naczelny portalu fcbarca.com.
"Zatem tak: szoku nie ma. Żadnego cudu też nie ma. Może po przerwie Real pokaże charakter i powalczy mocniej? Tylko jakiś lider by się przydał" - stwierdził komentator Rafał Wolski.
Dzięki relacji na Instagramie wiemy, że porażkę Realu do przerwy oglądał też Kylian Mbappe. "Hala Madrid [Do boju, Madryt - przyp. red.]" - napisał Francuz.
Mecz wciąż trwa. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.