Autokar Barcelony zaatakowany przez kibiców Barcelony!

Kibice atakujący własnych zawodników? To się zdarza, takie sceny znamy nie tylko z polskiego futbolu. Zazwyczaj jednak do podobnych sytuacji dochodzi po jakiejś złej serii wyników lub kompromitującej porażce. Dlatego mogły zdziwić informacje, że kibice Barcelony zaatakowali... autokar swojej drużyny. Wygląda na to, że fani pomylili pojazdy.
SOCCER-SPAIN-BAR-RMA/
Fot. REUTERS/Albert Gea

Już o 21:00 rozpocznie się El Clasico. FC Barcelonie wystarczy remis, żeby zdobyć mistrzostwo Hiszpanii. Celem Realu Madryt jest więc przede wszystkim doprowadzenie do tego, żeby przedłużyć oczekiwanie kibiców z Katalonii na mistrzowską fetę.

Zobacz wideo Co dalej z karierą Szczęsnego? Żelazny: Wojtek przeszedł tę grę. Już jest wygranym

Autokar Barcelony obrzucony kamieniami. Kibice Barcelony sprawcami ataku

Na ulice miasta wyszły tłumy. Część kibiców postanowiła urządzić sobie "polowanie". Ich celem stało się obrzucenie kamieniami autokaru Realu Madryt. I wszystko poszło zgodnie z ich planem - na Camp Nou autokar dotarł z wybitą szybą. Tylko że był to autobus, który należy do... Barcelony.

Co się wydarzyło? Na nagraniu widać mnóstwo dymu z rac oraz oślepiające światło. W dodatku widok na drogę zasłaniał policyjny kordon. Wszystko wskazuje na to, że kibice Barcelony nie zdążyli się zorientować, że jadący autokar należy do ich klubu.

O sprawie rozpisują się już hiszpańskie media. "Niewiarygodne" - pisze "Marca". "Mundo Deportivo" donosi, że "na szczęście nie ma żadnych informacji wskazujących na jakiekolwiek urazy, nie licząc uszkodzenia pojazdu". Gazeta nazywa też zachowanie kibiców nagannym, a incydent smutnym. Trudno się nie zgodzić.

"Sport" potwierdził, że kibicom Barcelony ostatecznie udało się zaatakować również autokar Realu Madryt. On również miał dotrzeć na stadion z wybitymi szybami. "To niestety powtarzający się obrazek przed meczami tak ważnymi, jak El Clasico" - czytamy.

Początek spotkania o 21:00. Zachęcamy do śledzenia meczu Barcelona - Real na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: