FC Barcelona potrzebuje punktu, by świętować mistrzostwo Hiszpanii na trzy kolejki przed końcem sezonu. Aby tak się stało, Barcelona musi co najmniej zremisować z Realem Madryt w niedzielnym hicie na Camp Nou. Jednocześnie o swoją przyszłość walczy Robert Lewandowski, który ma ważny kontrakt z Barceloną do końca tego sezonu.
Hiszpański dziennik "Mundo Deportivo", że niedzielne El Clasico może być ostatnim takim spotkaniem dla Roberta Lewandowskiego. Do tej pory Lewandowski zagrał dziesięć meczów przeciwko Realowi Madryt jako zawodnik Barcelony i strzelił w nich sześć goli. Większość hiszpańskich mediów przewiduje, że Lewandowski pojawi się w wyjściowym składzie Barcelony kosztem Ferrana Torresa.
Wspomniane źródło dodaje, że po tym, jak Barcelona oficjalnie zapewni sobie mistrzostwo Hiszpanii, ma dojść do spotkania między Lewandowskim a Flickiem. W jego trakcie Polak ma usłyszeć od trenera Barcelony, jaka potencjalnie byłaby jego rola w przyszłym sezonie. Dopiero po rozmowie Lewandowski ma podjąć ostateczną decyzję.
Z doniesień medialnych wynika, że do tej pory Lewandowski nie otrzymał oficjalnej oferty nowego kontraktu od Barcelony. W ostatnich dniach władze Barcelony spotkały się z Pinim Zahavim, który reprezentuje interesy Lewandowskiego. "Lewandowski czeka na konkrety od Joana Laporty, Deco i Hansiego Flicka. Robert nadal nie wie, na jakich zasadach miałby przedłużyć umowę" - mogliśmy przeczytać w artykule.
Lewandowski zagrał w 42 meczach Barcelony w tym sezonie, w których strzelił 18 goli i zanotował cztery asysty.
Zobacz też: Kibice wbiegli na murawę, mecz przerwany. Dantejskie sceny w derbach stolicy
Jeżeli Lewandowski ostatecznie nie przedłuży umowy z Barceloną, to i tak nie powinien narzekać na brak zainteresowania. Już teraz o względy Polaka starają się takie kluby, jak AC Milan, Juventus czy Chicago Fire. Poza tym o Lewandowskim nie zapominają zespoły z Arabii Saudyjskiej. Chicago Fire oferuje Lewandowskiemu roczną pensję na poziomie 15 mln euro brutto plus pięć mln w bonusach.
- Robert jest piłkarzem, który wzbudza zainteresowanie w klubach MLS. Chcielibyśmy sprowadzić zawodnika takiego kalibru, ale on wciąż jest zawodnikiem Barcelony, więc nie mogę mówić zbyt wiele o graczu z ważnym kontraktem w innym klubie - ogłosił Gregg Broughton, który jest dyrektorem sportowym Chicago Fire.
Spotkanie Barcelony z Realem Madryt odbędzie się w niedzielę o godz. 21:00. Relacja tekstowa na żywo w Sprot.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.