Hiszpanie ogłaszają ws. Lewandowskiego tuż przed El Clasico. "Bitwa"

Nadchodzi ostatnie w bieżącym sezonie El Clasico. Stawka jest niezwykle wysoka nawet jak na standardy rywalizacji Barcelony z Realem Madryt, bo Katalończycy mogą zapewnić sobie mistrzostwo kraju. Jak zawsze hiszpańskie media głowią się nad tym, czy Hansi Flick postawi od pierwszej minuty na Roberta Lewandowskiego, czy na Ferrana Torresa. Dziennik "Mundo Deportivo" ogłosił wręcz bitwę między nimi o podstawowy skład.
SOCCER-SPAIN-GET-BAR/
Fot. REUTERS/Isabel Infantes

Mistrzostwo dla FC Barcelony czy zwycięstwo i jeszcze podtrzymanie nadziei Realu Madryt? Oto główne pytanie przed nadchodzącym El Clasico. Sytuacja w tabeli jest prosta. Tylko triumf sprawi, że "Królewscy" zachowają jeszcze matematyczne szanse na zajęcie pierwszego miejsca na koniec sezonu. Każdy inny wynik, nawet remis, oznaczać będzie tytuł dla Katalończyków. Na papierze Barcelona to wielki faworyt, bo w Realu jest taka atmosfera, że piłkarze w szatni biją się ze sobą. Natomiast futbol widział już niejedno i emocji z pewnością nie zabraknie.

Zobacz wideo Co dalej z karierą Szczęsnego? Żelazny: Wojtek przeszedł tę grę. Już jest wygranym

Kolejny odcinek wielkiej rywalizacji

O potencjalnym zwycięstwie Barcelony przesądzić może skuteczność jej napastnika. Natomiast czy nim od pierwszej minuty będzie Ferran Torres, czy Robert Lewandowski, tego nie wiemy. Obaj trafili do siatki w ostatnim meczu ligowym z Osasuną (2:1). Wówczas od pierwszej minuty zaczął Polak, dla którego był to drugi taki występ z rzędu po meczu (wcześniej z Getafe). Jednak przedtem to Ferran miał na koncie trzy mecze w wyjściowym składzie. Nie sposób przewidzieć, co zrobi Hansi Flick. Dziennik "Mundo Deportivo" nazwał to wprost "bitwą o dziewiątkę na El Clasico" i porównał obu piłkarzy. 

Hiszpanie porównują Lewandowskiego i Ferrana

- Lewandowski rozegrał 24 spotkania od pierwszej minuty w tym sezonie. Średnio strzelił w nich 0,56 gola na mecz, z expected goals na poziomie 0,55 gola na mecz. Pod kątem asyst nie ma go za wiele w grze, bo to 0,09 asysty na mecz oraz 0,38 kluczowych podań. Natomiast Lewandowski zna robotę kilera jak nikt inny i zdecydowanie robi to, co się od niego wymaga. 12 goli to niby nie tak dużo, ale średnia temu przeczy, bo też piętnastu z tych spotkań Polak nie kończył i był wcześniej zmieniany. Poza tym cztery z tych trafień otwierały dorobek bramkowy Barcelony w meczu - czytamy. 

- Ferran? Liczbowo wygląda nieco lepiej. Flick użył go od pierwszej minuty 25 razy jako dziewiątka. Do tego jeszcze cztery mecze, w których grał razem z Lewandowskim. W tych 25-ciu spotkaniach na pozycji napastnika strzelił 14 goli, co daje 0,63 bramki na mecz. Ma też wyższe średnie expeced goals (0,66). Pod kątem asyst wygląda podobnie do Polaka i też umie otworzyć wynik meczu, bo on również ma na koncie cztery takie gole, gdy gra od pierwszej minuty - pisze "Mundo Deportivo". 

Pozostaje nam zatem poczekać, jaką taktykę przyjmie Flick. Dowiemy się tego w niedzielę 10 maja. El Clasico na Spotify Camp Nou rozpocznie się o 21:00. Barcelona ma w zwyczaju ogłaszać wyjściową jedenastkę na nieco ponad godzinę przed meczem. 

Więcej o: