Real Madryt zdecydował ws. bójki piłkarzy! Oto kara

Jest decyzja ws. Federico Valverde oraz Aureliena Tchouameniego! Piłkarze Realu Madryt, których bójka na treningu skończyła się wizytą w szpitalu tego pierwszego, poznali wysokość kar, jakie nałożył na nich ich klub. Potwierdziły się doniesienia hiszpańskich mediów, że kary są wyłącznie finansowe, ale za to dość wysokie.
SOCCER-SPAIN-RMA/
Matthew Childs / Action Images via Reuters

Prawdziwy szok przeżyli w czwartkowe popołudnie 7 maja kibice Realu Madryt. To, że w szatni Madrytczyków źle się dzieje, to żadne zaskoczenie. Jednak skala okazała się ogromna. Doszło do bójki między pomocnikami: Aurelienem Tchouamenim i Federico Valverde. W jej efekcie ten drugi skończył w szpitalu. Do teraz nie wiadomo, co dokładnie się stało. Hiszpańskie media twierdziły, że Tchouameni uderzył Urugwajczyka. Ten z kolei w oficjalnym oświadczeniu twierdził, iż w trakcie kłótni przypadkowo przywalił głową w stół, co wywołało rozcięcie i wizytę w szpitalu. 

Zobacz wideo Tchouaméni pobił Valverde? Kosecki: Zachowanie piłkarzy jest żenujące!

Madrycka szatnia, czyli stajnia Augiasza, to przy tym nic

Niezależnie od dokładnego przebiegu zdarzeń, wybuchła ogromna afera, która tylko pokazała, jak fatalnie wygląda obecnie sytuacja w Realu Madryt. Klub ogłosił, że rozpoczął w tej sprawie oficjalne postępowanie. Hiszpańskie media donosiły, że "Królewscy" potraktują obu zawodników surowo, lecz kary będą wyłącznie finansowe. To potwierdziło się w kolejnym komunikacie od Realu.

Taką karę dostali Tchouameni i Valverde

- Zarówno Aurelien Tchouameni, jak i Federico Valverde stawili się dziś w klubie przed obliczem osoby odpowiedzialnej za prowadzenie śledztwa. Podczas spotkania obaj wyrazili żal, że do sytuacji doszło i się wzajemnie przeprosili. Przeprosili także kolegów z zespołu, sztab szkoleniowy, cały klub oraz fanów. W pełni zaakceptowali też nałożoną na nich karę. Real Madryt zdecydował o karze finansowej w wysokości pół miliona euro dla każdego z nich, kończąc tym samym wewnętrzne postępowanie - czytamy. 

Całe to zamieszanie w Realu wybuchło tuż przed wyjazdowym El Clasico z FC Barceloną. "Królewscy" muszą wygrać na Spotify Camp Nou, by zachować jeszcze matematyczne szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Ten mecz już niedzielę 10 maja o 21:00. 

Więcej o: