Media: Oto opcje Barcelony na zastąpienie Lewandowskiego

Hiszpańskie media niemal codziennie analizują możliwości FC Barcelony dotyczące obsady pozycji napastnika na przyszły sezon. Przyszłość Roberta Lewandowskiego nadal nie jest znana, choć wydaje się, iż bliżej mu obecnie do opuszczenia klubu. Kataloński dziennik "Sport" podał całą listę potencjalnych następców Polaka. Niektóre nazwiska pojawiały się już w tym kontekście wiele razy, ale inne już nie są tak oczywiste.
SOCCER-SPAIN-OSA-BAR/
Fot. REUTERS/Vincent West

Koniec sezonu zbliża się nieubłaganie. Robert Lewandowski i FC Barcelona nadal nie podjęli decyzji dotyczącej przyszłości Polaka, któremu w czerwcu wygasa kontrakt. Obecnie większość doniesień w tej sprawie sugeruje, że nasz reprezentant jednak odejdzie, ale scenariusz, w którym zostanie, nie został jeszcze absolutnie wykluczony. Hansi Flick unika tego tematu w rozmowach z mediami jak ognia, a powiedzieć nic nie chciał nawet agent Lewandowskiego Pini Zahavi, który przyleciał niedawno do stolicy Katalonii. 

Zobacz wideo Grzegorz Kotowicz o polskich kajakarzach. "Ten rok będzie bardzo trudny dla zawodników"

Alvarez marzeniem, ale czy rzeczywistością? Oto lista następców Lewandowskiego

W hiszpańskich mediach wciąż trwają analizy potencjalnych następców Lewandowskiego oraz możliwości finansowych Barcelony. Kataloński dziennik "Sport" utworzył całą listę zawodników, których ma rozważać mistrz Hiszpanii w kontekście roli napastnika w przyszłym sezonie. Otwiera ją sam Lewandowski, mogący wciąż przedłużyć kontrakt. Zaraz za nim znajduje się Julian Alvarez. Gwiazdor Atletico Madryt mógłby być dla Barcelony wymarzonym wzmocnieniem, ale jego kontrakt z obecnym klubem do 2030 roku sprawia, iż Madrytczycy mogą podyktować zaporową cenę i wcale nie mają presji, by się ugiąć. Kogo jeszcze wskazali Hiszpanie? 

Dalej pojawia się Joao Pedro. Jedna ze świeższych kandydatur prosto z Chelsea. "The Blues" zawodzą w tym sezonie, ale Brazylijczyk akurat liczby ma niezłe (15 goli i 8 asyst w Premier League). - Podobnie jak Alvarez, Pedro nie jest statyczną dziewiątką. To piłkarz bardzo mobilny, mogący zejść na skrzydło, przydatny w rozegraniu, a także, co najważniejsze, od razu pressujący po stracie - pisze "Sport". Typową dziewiątką na liście nie jest też Omar Marmoush. Egipcjanin to bardziej skrzydłowy, który może grać jako napastnik. W tym sezonie często jest rezerwowym w Manchesterze City i zdaniem Hiszpanów nie jest wykluczone, że będzie chciał odejść, co Barcelona może wykorzystać. 

Barcelona ma też mniej oczywiste opcje

Katalończycy mają też obserwować Kroupiego Juniora. To 19-letnia wschodząca gwiazda Bournemouth. W tym sezonie strzelił już 12 goli w Premier League i przyciągnął uwagę wielkich. Zdaniem "Sport" Barcelona jeszcze patrzy na niego z daleka, ale na przyszłość jest rozważany jako opcja z uwagi na swoją dużą uniwersalność w ataku. Kataloński dziennik podał też jeszcze jedno nazwisko, najbardziej zaskakujące na papierze. To Vedat Muriqi, 32-latek z Mallorki. 

- To byłaby najtańsza opcja na wypadek, gdyby wielomilionowy ruch nie okazał się możliwy. Muriqi strzelił w tym sezonie La Liga już 21 goli i to w zespole walczącym o utrzymanie. Reprezentant Kosowa profilem pasuje do roli klasycznej dziewiątki ze swoim wzrostem, wykończeniem w polu karnym i doświadczeniem na wysokim poziomie. To nie byłaby inwestycja na lata, ale pewien pakiet gwarancji, gdyby nie dało się ściągnąć gwiazd. Nie zapominajmy, że w tym sezonie jest drugim najlepszym strzelcem La Liga, wyłącznie za Mbappe - czytamy. 

Więcej o: