W niedzielę FC Barcelonę czeka pojedynek z Realem Madryt na Camp Nou. "Duma Katalonii" potrzebuje tylko jednego punktu, by zapewnić sobie drugie z rzędu mistrzostwo Hiszpanii. Na kilka dni przed meczem w klubie pojawił się Pini Zahavi. W pierwszej kolejności znany agent piłkarski zajął się tematem przyszłości Hansiego Flicka.
Jeszcze kilka miesięcy temu Flick unikał rozmów o nowym kontrakcie. Podczas konferencji prasowych regularnie podkreślał, że "to nie jest odpowiedni moment". W kwietniu ton wypowiedzi wyraźnie się jednak zmienił. Niemiec otwarcie przyznał, że chciałby pozostać w Barcelonie na dłużej, doprowadzić klub do triumfu w Lidze Mistrzów i doczekać zakończenia modernizacji Camp Nou. Co więcej, szkoleniowiec zasugerował, że praca w Barcelonie może być ostatnim etapem jego trenerskiej kariery.
Według "Mundo Deportivo" obie strony doszły już praktycznie do porozumienia w sprawie nowej umowy. Flick miałby przedłużyć kontrakt do końca sezonu 2027/28, a w umowie znalazłaby się opcja dalszej współpracy do czerwca 2029 roku. Obecny kontrakt Niemca obowiązuje do 2027 roku, dlatego teraz pozostaje jedynie dopracowanie szczegółów.
Równolegle w Barcelonie trwa dyskusja dotycząca przyszłości Roberta Lewandowskiego. Kontrakt Polaka wygasa już 30 czerwca i klub musi podjąć decyzję, czy chce zatrzymać doświadczonego napastnika na kolejny sezon. "Mundo Deportivo" zapytało Zahaviego o sytuację 37-latka. - Porozmawiamy o tym później - powiedział wprost.
Hiszpańskie media zwracają uwagę na to, że Lewandowski nie jest już niekwestionowanym liderem ofensywy, ale wciąż potrafi być ważnym elementem drużyny. W obecnym sezonie zdobył 18 bramek, mimo że po raz pierwszy od transferu do Barcelony częściej zaczyna mecze na ławce rezerwowych.
W ostatnich tygodniach Flick ponownie zaczął jednak częściej stawiać na Polaka, a ten odwdzięczył się golem w meczu z Osasuną, dając prowadzenie mistrzom Hiszpanii w 81. minucie. Jego trafienie okazało się kluczowe, a Barca po triumfie wynikiem 2:1 zrobiła kolejny krok w stronę obrony tytułu.
Nie jest tajemnicą, że ewentualne pozostanie Lewandowskiego w klubie wiązałoby się z obniżką wynagrodzenia. Barcelona chce ograniczać koszty płacowe, a nowa rola Polaka w zespole miałaby być bardziej uzupełniająca niż pierwszoplanowa.
Czytaj także: Świetne wieści dla Urbana. Klub ogłasza ws. ważnego reprezentanta
Sytuację uważnie monitorują jednak inne kluby. Według doniesień mediów Lewandowski otrzymał już konkretną propozycję od Juventusu. Włoski gigant widzi w nim zawodnika, który nadal może robić różnicę na najwyższym poziomie. Na stole mają znajdować się również lukratywne oferty z Arabii Saudyjskiej oraz MLS, gdzie zainteresowanie wykazuje Chicago Fire.