Zahavi przyleciał do Barcelony. Tak odpowiedział ws. Lewandowskiego

W Barcelonie rozpoczął się jeden z kluczowych tygodni przed nowym sezonem. Do stolicy Katalonii przyleciał Pini Zahavi - agent Roberta Lewandowskiego oraz Hansiego Flicka. Jego wizyta może mieć ogromne znaczenie zarówno dla przyszłości polskiego napastnika, jak i niemieckiego szkoleniowca.
Pini Zahavi
screen https://www.youtube.com/watch?v=0qe4rENzfAY

W niedzielę FC Barcelonę czeka pojedynek z Realem Madryt na Camp Nou. "Duma Katalonii" potrzebuje tylko jednego punktu, by zapewnić sobie drugie z rzędu mistrzostwo Hiszpanii. Na kilka dni przed meczem w klubie pojawił się Pini Zahavi. W pierwszej kolejności znany agent piłkarski zajął się tematem przyszłości Hansiego Flicka. 

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Obie strony doszły do porozumienia. Flick na dłużej w Barcelonie

Jeszcze kilka miesięcy temu Flick unikał rozmów o nowym kontrakcie. Podczas konferencji prasowych regularnie podkreślał, że "to nie jest odpowiedni moment". W kwietniu ton wypowiedzi wyraźnie się jednak zmienił. Niemiec otwarcie przyznał, że chciałby pozostać w Barcelonie na dłużej, doprowadzić klub do triumfu w Lidze Mistrzów i doczekać zakończenia modernizacji Camp Nou. Co więcej, szkoleniowiec zasugerował, że praca w Barcelonie może być ostatnim etapem jego trenerskiej kariery.

Według "Mundo Deportivo" obie strony doszły już praktycznie do porozumienia w sprawie nowej umowy. Flick miałby przedłużyć kontrakt do końca sezonu 2027/28, a w umowie znalazłaby się opcja dalszej współpracy do czerwca 2029 roku. Obecny kontrakt Niemca obowiązuje do 2027 roku, dlatego teraz pozostaje jedynie dopracowanie szczegółów.

Równolegle w Barcelonie trwa dyskusja dotycząca przyszłości Roberta Lewandowskiego. Kontrakt Polaka wygasa już 30 czerwca i klub musi podjąć decyzję, czy chce zatrzymać doświadczonego napastnika na kolejny sezon. "Mundo Deportivo" zapytało Zahaviego o sytuację 37-latka. - Porozmawiamy o tym później - powiedział wprost.

Hiszpanie nie mają wątpliwości. Lewandowski wciąż ma to "coś"

Hiszpańskie media zwracają uwagę na to, że Lewandowski nie jest już niekwestionowanym liderem ofensywy, ale wciąż potrafi być ważnym elementem drużyny. W obecnym sezonie zdobył 18 bramek, mimo że po raz pierwszy od transferu do Barcelony częściej zaczyna mecze na ławce rezerwowych.

W ostatnich tygodniach Flick ponownie zaczął jednak częściej stawiać na Polaka, a ten odwdzięczył się golem w meczu z Osasuną, dając prowadzenie mistrzom Hiszpanii w 81. minucie. Jego trafienie okazało się kluczowe, a Barca po triumfie wynikiem 2:1 zrobiła kolejny krok w stronę obrony tytułu.

Nie jest tajemnicą, że ewentualne pozostanie Lewandowskiego w klubie wiązałoby się z obniżką wynagrodzenia. Barcelona chce ograniczać koszty płacowe, a nowa rola Polaka w zespole miałaby być bardziej uzupełniająca niż pierwszoplanowa.

Czytaj także: Świetne wieści dla Urbana. Klub ogłasza ws. ważnego reprezentanta

Sytuację uważnie monitorują jednak inne kluby. Według doniesień mediów Lewandowski otrzymał już konkretną propozycję od Juventusu. Włoski gigant widzi w nim zawodnika, który nadal może robić różnicę na najwyższym poziomie. Na stole mają znajdować się również lukratywne oferty z Arabii Saudyjskiej oraz MLS, gdzie zainteresowanie wykazuje Chicago Fire.

Więcej o: