18 marca tego roku - właśnie wtedy Wojciech Szczęsny ostatni raz zagrał w barwach FC Barcelony. Były reprezentant Polski w meczu Ligi Mistrzów z Newcastle musiał zmienić kontuzjowanego podstawowego bramkarza - Joana Garcię.
Hiszpański dziennik "Mundo Deportivo" we wtorek napisał tekst w sprawie przyszłości Wojciecha Szczęsnego. Okazuje się, że polski bramkarz zdecydował się wypełnić kontrakt z FC Barceloną, który obowiązuje do czerwca przyszłego roku. I to mimo faktu, że miał ofertę od jednego z czołowych klubów La Ligi, gdzie miałby być pierwszym bramkarzem.
"Szczęsny zdecydował się wypełnić pozostały rok kontraktu z FC Barceloną. Pomimo otrzymania dwuletniej oferty od jednego z czołowych klubów La Ligi na pozycję bramkarza pierwszego wyboru, polski bramkarz już ją odrzucił, bo priorytetowo traktuje pozostanie w Barcelonie, wiedząc, że nadal będzie pełnił rolę drugoplanową, a nawet bardziej ograniczoną niż w tym sezonie, jeśli klubowi uda się wzmocnić skład Remiro tego lata" - pisze "Mundo Deportivo".
Dziennikarz Roger Torello podkreśla, że dla Szczęsnego ważniejsze jest jego szczęście i rodziny, niż większe pieniądze, które mógłby dostać w innym klubie.
"Szczęsny stawia teraz na pierwszym miejscu inne sprawy. Polski bramkarz przedkłada swoje szczęście i szczęście rodziny nad pieniądze, które mógłby otrzymać od innych klubów, czy czas gry, jaki mogłyby mu zaoferować. Przyszedł do klubu jako rozwiązanie awaryjne i po jego dobrej grze na boisku i poza nim, klub zaproponował mu dwuletnie przedłużenie kontraktu, które kończy się w czerwcu 2027 roku" - czytamy.
Torello dodaje, że trener Hansi Flick cały czas bardzo ceni polskiego bramkarza, a on sam nie chce opuszczać Barcelony też z powodów rodzinnych.
"Szczęsny ma zaufanie Flicka, czuje się ceniony w szatni i jest bardzo zadowolony, że może przyczynić się do rozwoju Garcii, który każdą radę od Polaka traktuje jako cenną lekcję. Szczęsny wierzy, że może nadal pomagać Barcelonie i drużynie swoim doświadczeniem. Nie chce też opuszczać Barcelony z powodów rodzinnych. Jego syn Liam gra w młodzieżowych drużynach, a najmłodsza córka chodzi do przedszkola, a żona Marina, zawodowa piosenkarka, ma studio nagraniowe w Barcelonie" - dodaje "Mundo Deportivo".
Zobacz także: Tak wygląda Raków bez Marka Papszuna. Świerczewski znowu to zrobił
Szczęsny w tym sezonie w barwach FC Barcelony zagrał w 10 spotkaniach, wpuścił 17 bramek, ale ani razu nie zachował czystego konta.