- Mam przeczucie, że czas Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie dobiegł końca i nie możemy oczekiwać od niego więcej. Jego forma w tym sezonie była dobra, ale zespół musi iść dalej z kimś innym - podkreślał Miguel Ruiz, dziennikarz Cadena SER, w rozmowie z TVP Sport. Oczywiście wciąż istnieje szansa na kontynuowanie współpracy z Polakiem, ale ta z każdym dniem staje się coraz mniejsza. Kto więc zastąpi go w drużynie? Okazuje się, że na listę kandydatów wkroczyła nowa postać.
"Barcelona dołączyła do grona elitarnych klubów, które wyrażają zainteresowanie Eli Juniorem Kroupim" - przekazało "Daily Mail". To napastnik Bournemouth, który w tym sezonie miał okazję zadebiutować w angielskim klubie. I poradził sobie znakomicie. - Najlepszy, najwybitniejszy zawodnik. Prawdziwy lis w polu karnym - tak mówił o nim kolega z drużyny, Adrien Truffert.
Właśnie ktoś taki wydaje się być idealny dla Barcelony. Dodatkowo jest młody - ma zaledwie 19 lat - więc jest zawodnikiem perspektywicznym. Strzela też sporo goli. W tym sezonie zdobył ich 12, spędzając na murawie nieco ponad 1600 minut i mocno przyczyniając się do wysokiego, 6. miejsca klubu w obecnej kampanii.
Zobacz też: Sensacyjny kandydat do spadku z Ekstraklasy. "To jest poważna sytuacja".
By pozyskać Kroupiego, Barcelona będzie musiała głęboko sięgnąć do kieszeni. Kontrakt napastnika z Anglikami obowiązuje do 2030 roku, co dodatkowo podbija jego wartość. Zdaniem Transfermarktu, jest on wart 40 mln euro. Bournemouth może zażyczyć sobie jeszcze więcej. Powód? Nie tylko Barcelona przygląda się Francuzowi, ale także giganci Premier League, tacy jak Manchester United, Liverpool, Arsenal czy Chelsea. Bournemouth może więc sporo zarobić na piłkarzu, którego przed rokiem pozyskało za ledwie 13 mln euro.
Jak dotąd Kroupi nie zadebiutował w seniorskiej kadrze Francji, ale patrząc na jego grę i postępy, które poczynił, może się to wkrótce wydarzyć. Obecnie skupia się na grze dla angielskiego klubu i z nim będzie chciał zakończyć sezon jak najlepiej. Z kolei Barcelona dokończy kampanię z Lewandowskim i Ferranem Torresem na pozycji "9" w składzie. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy...