- Mamy jeszcze trochę czasu. Klub wie, co myślę, a ja miałem czas, żeby to wszystko przemyśleć. Nie chcę rozmawiać o ofertach i mojej przyszłości. Ważniejsze są pozostałe mecze i bramki - podkreślał Robert Lewandowski w połowie kwietnia. I wydaje się, że wciąż nie podjął decyzji. Ma kilka opcji do rozważenia - pozostać w FC Barcelonie, a może nawiązać współpracę z klubem z Serie A, MLS czy Arabii Saudyjskiej. Z pewnością wszystkie opcje już wkrótce przedstawi mu Pini Zahavi. I jak pisze "Mundo Deportivo", agent zrobi nawet coś więcej.
"Choćby nie wiem jak przyjazne stosunki miał Pini Zahavi z Joanem Laportą, w negocjacjach będzie dbał o interesy swoich klientów. Innymi słowy, będzie dbał o siebie. Zawsze tak postępował" - ocenili dziennikarze. Agent Lewandowskiego, a także Hansiego Flicka, postara się wynegocjować dla nich jak najlepsze kontrakty, bo to będzie również korzystne dla niego. Im korzystniejsza umowa pod względem finansowym, tym większą premię zainkasuje sam.
Jak pisze medium, w przeszłości właśnie takie myślenie Zahaviego doprowadziło do gigantycznych problemów Barcelony. "W 2017 roku wpędził Katalończyków w poważny kryzys sportowy i instytucjonalny, odgrywając kluczową rolę w transferze Neymara do PSG. Z tych 222 milionów euro jego prowizja wyniosła 12 milionów. Po powrocie Laporty na stanowisko prezesa klubu, Zahavi odkupił się, podpisując kontrakty z Flickiem i Lewandowskim" - czytamy.
Zobacz też: Boniek przejechał się po Widzewie.
O ile przedłużenie współpracy przez Barcelonę z niemieckim trenerem wydaje się formalnością, o tyle kontynuowanie współpracy z Lewandowskim już nie. "38-latek jest zasmucony, widząc, co się dzieje. Dostaje coraz mniej minut, a na dodatek klub oferuje mu znacznie niższy kontrakt, mimo że do tej pory był najlepiej opłacanym piłkarzem w zespole" - czytamy.
W przypadku ewentualnego niepowodzenia w negocjacjach z Barceloną, Polak raczej na brak ofert nie powinien narzekać. Media donosiły o bardzo poważnym zainteresowaniu ze strony AC Milanu i Juventusu. Ba, Zahavi był już nawet we Włoszech i rozmawiał z działaczami. Już w przyszłym tygodniu przyjedzie do Barcelony, by przekazać te informacje Lewandowskiemu, a także negocjować z Laportą i spółką.
Polak gra dla katalońskiego klubu od niemal czterech lat. Wystąpił w 189 spotkaniach, zdobywając 119 bramek i 24 asysty. Na koncie ma trzy Superpuchary Hiszpanii, jeden Puchar Króla, a wkrótce najpewniej dołoży trzecie mistrzostwo kraju. Przewaga Barcelony nad Realem Madryt w tabeli La Liga wynosi aż 11 punktów. Katalończycy mogą przypieczętować tytuł już w najbliższą niedzielę podczas El Clasico na Camp Nou! Wystarczy im remis.