Wszystko wskazuje na to, że Real Madryt skończy ten sezon bez żadnego trofeum. W lidze mają już 11 pkt straty do pierwszej FC Barcelony, z Ligi Mistrzów odpadli w ćwierćfinale po dwumeczu z Bayernem Monachium (4:6), Z Pucharu Króla wyeliminowała ich drużyna Albacete w 1/8 finału, a w finale Superpucharu Hiszpanii polegli 2:3 z Dumą Katalonii.
Drużyna ma spore problemy w obronie - ich zawodnicy często łapią kontuzje i z konieczności Aurelien Tchouameni był przesuwany na środek defensywy. Ich lewa strona obrony nie wygląda również stabilnie. Ferland Mendy często łapie kontuzje, co odbija się na jego formie, a jego zastępcy - Fran Garcia czy Alvaro Carreras nie dają tyle, co w przeszłości np. Marcelo.
Teraz - tuż przed ważnym meczem z FC Barceloną - pojawiły się kolejne problemy na pozycji lewego obrońcy. Ostatni mecz z Espanyolem, wygrany przez Królewskich 2:0, Ferland Mendy okupił kontuzją, przez którą musiał zostać zmieniony już w 14. minucie. Teraz klub wystosował oficjalny komunikat medyczny dot. stanu zdrowia Francuza.
Zobacz też: Gwiazdor odejdzie z Realu? "Dziękuję Bogu, że tu trafiłem"
"Po badaniach przeprowadzonych dziś przez służby medyczne Realu Madryt u naszego zawodnika Ferlanda Mendy'ego zdiagnozowano uraz ścięgna mięśnia prostego uda prawej nogi" - czytamy.
Zawodnik jest teraz pod obserwacją sztabu medycznego, ale nie wygląda to najlepiej. Jak przypomina serwis realmadryt.pl, Mendy doznał tej samej kontuzji, co rok temu pdczas finału Pucharu Króla. Wówczas pauzował on przez około sześć miesięcy. "Teraz pierwsze informacje mówią o prawdopodobieństwie kolejnej operacji i w efekcie możliwej kolejnej nawet 5-miesięcznej przerwie" - czytamy.
Realmadryt.pl wyliczył, że w tym sezonie Ferland Mendy zanotował pełne występy w listopadzie, później doznał kontuzji uda. W styczniu dwukrotnie wchodził z ławki rezerwowych, po czym znów pauzował przez problemy z łydką. W marcu zagrał dwa mecze od początku i znów trafił do klubowych medyków. "W sumie przez ten rok zaliczył 497 minut w 9 występach" - podkreślono.
Nadchodzące El Clasico jest bardzo ważne dla Realu Madryt i dla Barcelony. Jeśli podopieczni Hansiego Flicka co najmniej zremisują, przypieczętują tytuł mistrzowski. Z kolei jeśli Królewscy chcą marzyć o wyrwaniu tego trofeum z rąk Dumy Katalonii, muszą to spotkanie wygrać i liczyć na ich potknięcia w kolejnych spotkaniach.