Tyle Barca musi zapłacić za następcę Lewandowskiego. "Real go potrzebuje"

FC Barcelona wciąż szuka następcy Roberta Lewandowskiego. W hiszpańskich mediach przewinęło się już sporo potencjalnych kandydatów, a jednym z nich był Victor Osimhen z Galatasaray. Teraz pojawiły się informacje, ile trzeba za niego zapłacić. Kosmiczne pieniądze w grze.
SOCCER-SPAIN-OSA-BAR/
Fot. REUTERS/Vincent West

Saga transferowa z udziałem Roberta Lewnadowskiego trwa w najlepsze. Zdaniem hiszpańskich mediów Barcelona miała przedstawić mu niesatysfakcjonującą ofertę, a Polakiem mają być zainteresowane inne marki, na czele z Milanem, Juventusem, czy klubami z MLS i Arabii Saudyjskiej.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Klub wycenił gwiazdę. Tyle Barcelona musi zapłacić za następcę Lewandowskiego

Wśród potencjalnych następców Polaka wymieniano Victora Osimhena, który w 2024 roku trafił na wypożyczenie do Galatasaray, a następnie został wykupiony z Napoli za 75 mln euro. W tym sezonie strzelił 20 goli i dołożył osiem asyst w 32 spotkaniach, co sprawiło, że zainteresowanie nim urosło.

Urosło do takiego stopnia, że mają się nim interesować Real Madryt, Barcelona, Arsenal, Liverpool, czy Juventus. Teraz hiszpański "AS" pisze wprost, że ewentualny transfer Nigeryjczyka do Blaugrany "nie wydaje się być łatwym finansowo". "Barcelona musi zwolnić miejsce w budżecie, aby zrobić miejsce dla nigeryjskiego reprezentanta" - czytamy.

Korespondent "AS-a" w Turcji informuje, iż władze Galatasaray ustaliły klauzulę odstępnego Victora Osimhena, która wynosi na 150 milionów euro.

Zobacz też: Lewandowski bohaterem. Polak trafił na okładki. "Szpaler w El Clasico"

Znany agent FIFA Mithat Halis stwierdził, że Nigeryjczyk najlepiej pasowałby do... Realu Madryt. - Osimhen to kompletny napastnik. To wszechstronny zawodnik; potrafi grać tyłem do bramki, radzi sobie z bardzo zwartą obroną, a także może grać jako drugi napastnik za klasyczną "dziewiątką". Co więcej, wnosi duży wkład w defensywę zespołu. Wszystkie te cechy wskazują na to, jakiego zawodnika potrzebuje Real Madryt. Klub nie miał prawdziwego środkowego napastnika od czasów Karima Benzemy. Są zmuszeni wystawiać Mbappé i Viniciusa jako napastników. Jeśli podpiszą kontrakt z Osimhenem, obaj będą grać na swoich naturalnych pozycjach, jako skrzydłowi i będą skuteczniejsi - stwierdził.

Sam napastnik niedawno potwierdzał swoją lojalność względem tureckiego klubu. - Galatasaray to dla mnie prawdziwy dom. Znalazłem tu rodzinę i moja rodzina również czuje się tu bardzo komfortowo. Ten klub reprezentuje rodzinę, miłość, jedność i szacunek. Dziękuję Bogu za to, że połączył mnie z Galatasaray - powiedział, cytowany przez dziennik.

- Wszystko tutaj jest na zupełnie innym poziomie. Kibice Galatasaray okazują swoją sympatię zarówno na meczach wyjazdowych, jak i w życiu prywatnym. To najlepsi kibice, jakich widziałem w całej mojej karierze - zakończył.

Więcej o: