W 81. minucie zakończyły się męczarnie drużyny Hansiego Flicka. Barcelona, mimo ogromnej przewagi nad Osasuną, nie była w stanie zdobyć gola. Ale od czego jest Robert Lewandowski?! To właśnie kapitan reprezentacji Polski jako pierwszy wpisał się na listę strzelców. Zdobył tym samym 13 bramkę w obecnym sezonie La Liga.
Polski napastnik postanowił efektownie świętować "Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej". W sobotę 2 maja bowiem przypomniał światu, a na pewno kibicom Barcelony, że nadal ma to, czym przez lata zachwycał: instynkt piłkarskiego snajpera.
W 81. minucie Marcus Rashford spokojnym, mierzonym dośrodkowaniem znalazł Lewandowskiego w polu karnym. 37-latek doskonale widział, co się szykuje. Wyskoczył najwyżej do wrzutki Anglika. Ubiegł przy tym próbującego interweniować obrońcę Osasuny, a i bramkarz rywali nie miał wiele do powiedzenia. Strzał głową był mocny i wykonany z 5. metra. Lewandowski znów stał się bohaterem swojej drużyny.
Pięć minut później na 2:0 podwyższył Ferran Torres. Gracze z Pampeluny zdołali odpowiedzieć jednym golem Raula Garcii.
"I śpiewają pieśń zwycięstwa!" - tytułuje kataloński "Sport". "Dzięki golom Lewandowskiego i Ferrana Torresa drużyna Blaugrany stawia decydujący krok ku przypieczętowaniu tytułu. Wyjątkowe świętowanie na murawie i w szatni El Sadar: piłkarze już delektują się smakiem drugiego mistrzostwa pod wodzą Hansiego Flicka" - zauważają dziennikarze.
"Barca wykonała zadanie, odnosząc zwycięstwo, które daje jej 'piłkę meczową' - może zostać mistrzem jeszcze dzisiaj, jeśli Real nie pokona Espanyolu. Lewandowski i Ferran w końcówce meczu przybliżyli drużynę Flicka do tytułu; zespół zaprezentował się znacznie lepiej po przerwie" - czytamy na pierwszej stronie "Mundo Deportivo", które oprócz zdjęcia "Lewego" na pierwszy plan wybiło tytuł: "Liga niemal rozstrzygnięta".
Wydawana w Madrycie "Marca" jest, co oczywiste, bardziej powściągliwa. W zapowiedzi głównego artykułu najnowszego wydania ("Zwycięstwo albo feta") można przeczytać: "Lewandowski i Ferran przypieczętowują losy tytułu - Jeśli Real Madryt nie wygra z Espanyolem, 'zagwarantuje' sobie szpaler i świętowanie rywali na Camp Nou".
Madrycki dziennik "AS" we wstępniaku pod tytułem "Wszystko dopięte na ostatni guzik" zauważa, że: "Lewandowski i Ferran dają zwycięstwo Barcelonie, która zostanie mistrzem, jeśli Real nie wygra na Cornella. W nadchodzącym El Clasico może dojść do szpaleru".
Real Madryt zagra na wyjeździe z Espanyolem dziś w niedzielę 3 maja. Początek o godzinie 21.00. Relacja z tego spotkania będzie dostępna na stronie Sport.pl oraz w naszej aplikacji mobilnej.