- Nikt z FC Barcelony z Robertem Lewandowskim nie rozmawia. To znaczy, są rozmowy między Pini Zahavim a Deco, natomiast nikt nie rozmawia bezpośrednio z Lewandowskim. Człowiek z taką obsesją wygrywania, jak Robert, chce przede wszystkim grać, chce się czuć ważny, potrzebny - mówił Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl, sugerując, że najpewniej do przedłużenia umowy z Polakiem nie dojdzie. Głos w sprawie zabrał też Hansi Flick. - Oczywiście, że rozmawialiśmy, ale ostatecznie jest to sprawa między nami - ucinał temat.
Jak obecnie wygląda sytuacja kontraktowa Lewandowskiego? - Czeka na ofertę odnośnie odnowienia kontraktu. Będzie musiał się zgodzić na obniżkę wynagrodzenia o około 50 procent - ujawnił Sergi de Juan w rozmowie z WP SportoweFakty i od razu ostrzegł. - Jeśli pozostanie, to nie będzie pierwszoplanowym zawodnikiem, być może będzie dostawał jeszcze mniej minut - mówił. A to właśnie regularna gra, jak podkreślał wcześniej Staszewski, wydaje się być jedną z najważniejszych kwestii dla 38-latka.
Jaki stosunek do Polaka mają w Barcelonie? Jak jego przyszłość widzą działacze? Dziennikarz "AS" ujawnił szczegóły. Nie wróżą one dobrze kontynuowaniu współpracy. - Dużo ludzi w środowisku twierdzi, że jego cykl w klubie już się skończył. Koszt trzymania takiego zawodnika jest wysoki i z racji swojego wieku już nie jest przyszłościowym graczem - dodawał de Juan.
Czy to oznacza, że w Barcelonie zostanie tylko jeden Polak? Okazuje się, że i ten fakt nie jest przesądzony, o czym mówił dziennikarz. - Z powodu sytuacji z Ter Stegenem ciężko widzę jego przyszłość w klubie. Jego przygoda z FC Barceloną po tym sezonie najpewniej się zakończy - ostrzegł Hiszpan. Tak więc istnieje czarny scenariusz, w którym w kolejnej kampanii w stolicy Katalonii nie będziemy oglądać ani Lewandowskiego, ani Wojciecha Szczęsnego.
Zobacz też: Bohater Legii przemówił. "Oczekuje się od nas".
Jak na razie nasi rodacy o tym nie myślą, a skupiają się na postawieniu kropki nad "i" w walce o mistrzostwo La Liga. Do końca pozostało tylko pięć spotkań, a Barcelona ma aż 11 punktów przewagi nad wiceliderem, Realem Madryt. Jest więc na dobrej drodze, by już wkrótce cieszyć się z kolejnego trofeum. Byłby to siódmy tytuł dla Lewandowskiego w barwach Barcelony. Na koncie ma już trzy Superpuchary Hiszpanii, jeden Puchar Króla i dwa mistrzostwa kraju.