FC Barcelona jest już o krok od zdobycia drugiego z rzędu, a 29. w historii klubu mistrzostwa Hiszpanii. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Duma Katalonii ma aż 11 punktów przewagi nad Realem Madryt. Wszystko może się wyjaśnić już w najbliższej kolejce, a Hansi Flick przed meczem z Osasuną otrzymał znakomite wieści - do pełni zdrowia wrócił Raphinha.
Brazylijczyk pojawił się na treningach po przeszło miesięcznej nieobecności. 29-latek doznał kontuzji uda podczas towarzyskiego meczu reprezentacji Brazylii z Francją. Przez zbliżającym się meczem z Osasuną Raphinha był jednym z trzech zawodników, którzy wznowili treningi z całym zespołem. Pozostali to Andreas Christensen i Marc Bernal.
Występ 29-latka w sobotnim spotkaniu jest jednak pod znakiem zapytania. Hansi Flick nie chce ryzykować kolejnym urazem i woli, by Raphinha był na sto procent gotowy na następny mecz Barcelony - a 10 maja na Camp Nou odbędzie się El Clasico. Niemiecki szkoleniowiec potwierdził, że Brazylijczyk pojawi się w składzie drużyny na wyjazdowe spotkanie z Osasuną.
Zobacz też: "Od razu wiedziałem, że to koniec". Kilka lat później los odpłacił Polakowi
Temat ten został poruszony na przedmeczowej konferencji prasowej. - Rapha jest jednym z zawodników, którzy dają z siebie sto procent na boisku podczas meczów, a także podczas treningów. Jego nastawienie i podejście jest zawsze takie samo - powiedział Hansi Flick, podkreślając wpływ Brazylijczyka na cały zespół.
Trener Barcelony nie odważył się stwierdzić czy w sobotnim spotkaniu Raphinha wyjdzie na boisko. - Ostatnio miał problemy, ale ważne jest, żeby znów był z nami. Pojedzie z nami, a potem zobaczymy, co się wydarzy. To ważne, bo jest jednym z kapitanów i pozytywną postacią dla całej drużyny - podkreślił Flick.
Wyjazdowy mecz z Osasuną będzie jednym z ostatnich kroków Barcelony na drodze do obrony mistrzowskiego tytułu. Mecz rozpocznie się 2 maja o godzinie 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.