Gwiazdor oddala się od Barcelony. Zamiast niego chcą wziąć mistrza świata

Alessandro Bastoni zdaniem hiszpańskich mediów jest celem numer jeden FC Barcelony na najbliższe okienko transferowe. Problem w tym, że obrońca Interu Mediolan ma kosztować co najmniej 70 mln euro, a sytuacja finansowa klubu wciąż jest nie najlepsza. Kataloński "Sport" poinformował jednak, że mistrzowie Hiszpanii właśnie znaleźli tańszą alternatywę.
SOCCER-SPAIN-BAR-CEL/
Fot. REUTERS/Albert Gea

FC Barcelona latem będzie musiała dokonać kilku transferów. W hiszpańskich mediach najgłośniej mówi się o pozyskaniu nowego napastnika (zwłaszcza w kontekście ewentualnego odejścia Roberta Lewandowskiego) oraz środkowego obrońcy. Od dłuższego czasu faworytem do obsadzenia drugiej z tych pozycji jest Alessandro Bastoni. Włoch ma nawet znajdować się na szczycie listy życzeń klubu. Mimo to jego działacze już zaczęli opracowywać plan B.

Zobacz wideo Gamrot: Tęsknię za tym, by nie być rozpoznawalnym

Jednak nie Bastoni? Media: Barcelona znalazła tańszą opcję

Wszystko przez kwestie finansowe. "Mundo Deportivo" informowało niedawno, że Inter Mediolan najprawdopodobniej nie zgodzi się na sprzedanie swojego zawodnika za kwotę niższą niż 70 milionów euro. A to może okazać się dla FC Barcelony ceną zaporową. W tej sytuacji na Camp Nou może zawitać ktoś inny.

Zdaniem dziennika "Sport" tym kimś jest nim Cristian Romero - mistrz świata z Kataru z 2022 r. z reprezentacją Argentyny. - Posiada on wszystkie cechy, których poszukują Hansi Flick oraz Deco - przekonywała gazeta. Według niej: "jest naturalnym liderem, zwycięzcą, ma osobowość pozwalającą grać, mając dużą przestrzeń za plecami. Jest szybki, silny w sytuacjach jeden na jeden i dobrze radzi sobie z każdym przeciwnikiem w agresywnym w kryciu". Jedynym mankamentem jest to, że mówimy tu o zawodniku prawonożnym, a FC Barcelona preferowałaby gracza z lepszą lewą nogą.

Zobacz też: Zakrzewski-Hall zagra w reprezentacji Polski? "Jedyna opcja"

Barcelona liczy na spadek Tottenhamu? Chce zabrać mu zawodnika

Z informacji "Sportu" wynika, że działacze FC Barcelony kontaktowali się już z przedstawicielami Argentyńczyka. Potencjalny transfer miałby być prostszy do przeprowadzenia niż w przypadku Bastoniego, zwłaszcza w przypadku, gdyby jego Tottenham spadł do Championship. Na ten moment drużyna z północnego Londynu na cztery kolejki przed końcem zajmuje 18. w tabeli Premier League i rzeczywiście może się nie utrzymać.

Co gorsza - z punktu widzenia Tottenhamu - Romero nie pomoże mu w ostatnich meczach sezonu. 28-latek doznał niedawno skręcenia więzadła pobocznego strzałkowego w prawym kolanie i do gry wróci dopiero na mistrzostwa świata. Poza nim FC Barcelona w kontekście środka obrony rozważa także transfer Jona Martina - 20-latka z Realu Sociedad oraz Nico Schlotterbecka z Borussii Dortmund. Niemiec ma być jednak "najmniej prawdopodobną opcją", ponieważ dopiero co przedłużył kontrakt z BVB do 2031 r.

Więcej o: