"Polska kolonia w stolicy Katalonii powiększyła się jeszcze bardziej" - pisał na początku kwietnia Błażej Winter ze Sport.pl. Do FC Barcelony trafił bowiem kolejny przedstawiciel Biało-Czerwonych, 12-letni Kajetan Góral. Piłkarz Mercantilu Sabadell od przyszłego sezonu będzie reprezentować barwy "Blaugrany".
Wychowanek Szkoły Futbolu Staniątki zrobił prawdziwą furorę na Półwyspie Iberyjskim. Zachwyty nad Góralem przebijają się od końca grudnia, gdy Barcelona zaprosiła go na testy do La Masii. Wszystko ze względu na świetne liczby, które notował nie tylko podczas turniejów dla dzieci w barwach Rakowa Częstochowa, ale także ze względu na grę już w Hiszpanii.
Młody zawodnik i jego rodzina przeprowadzili się do Katalonii w ubiegłym roku, a Góral został zawodnikiem Mercantilu. W 2025 roku zagrał w dziewięciu oficjalnych spotkaniach, w których strzelił osiem goli. Dziś, jak pisze kataloński "Sport", bramek na koncie Polaka jest znacznie więcej, bo aż 23 w 24 meczach. "Zdobywa bramki, ale wyróżnia się przede wszystkim znakomitą lewą nogą. Lata pracy, pasji, wyrzeczeń i wiary w proces przyniosły taki rezultat" - czytamy.
"Kajo", jak nazywany jest zawodnik, wraz ze swoim zespołem walczy o mistrzostwo w swojej lidze. Póki co, na trzy kolejki przed końcem sezonu, piłkarze Mercantilu tracą cztery punkty do Gimnasticu Manresa. Góral z kolei jest jednym z najlepszych strzelców drużyny, która w swoich szeregach ma zmierzającego po nagrodę dla najlepszego snajpera - Tiago Rodrugueza.
Jak piszą dziennikarze "Sportu", po wyróżnieniu się w piłce siedmioosobowej, przyszedł czas na odnalezienie się w jedenastoosobowym futbolu. Rocznik 2014 w La Masii, w którym grać będzie Góral, jest uznawany za jeden z najbardziej obiecujących.
Co ciekawe, nie tylko FC Barcelona snuła zakusy na młodego Polaka. Zawodnik znajdował się także na celowniku Villarrealu oraz Espanyolu, w którym nawet odbył testy. Jednak to "Barca" była marzeniem Kajetana Górala i to właśnie jej barwy będzie przywdziewać w kolejnym sezonie.
Zobacz też: Tak FIFA chce chronić gwiazdy na mundialu. Całkowita zmiana