- To Arabia Saudyjska jest dzisiaj ligą, która ma największe szanse na pozyskanie Roberta Lewandowskiego - poinformował w niedzielę Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl. Podał główne powody, m.in.: łatwa logistyka i mało odczuwalna zmiana czasu, a także olbrzymie pieniądze. Były to dość zaskakujące informacje, bo jeszcze nie tak dawno wydawało się, że 37-latek odrzuca tę opcję. Jako najbardziej prawdopodobne scenariusze media wskazywały: przedłużenie współpracy z FC Barceloną bądź wybór klubu z Serie A. Teraz pojawił się kolejny zwrot.
"Decydujący szczyt dla Lewandowskiego: jego przyszłość, bliska określenia" - brzmi tytuł artykułu katalońskiego "Sportu". Jak poinformowała redakcja, Polak bierze obecnie pod uwagę tylko dwie opcje. "Albo odnowienie, albo Włochy" - czytamy. W przypadku Barcelony, kluczowe ma być to, jaką rolę piłkarz będzie odgrywał w kolejnym sezonie. "Chce dowiedzieć się, jakie plany wobec niego ma trener i jak będzie zarządzał liczbą minut. Jest gotów znów mieć drugoplanową rolę, ale w żadnym wypadku nie chce, by ta rola była jedynie symboliczna" - ujawnili dziennikarze.
Dlatego też włoskie propozycje mogłyby być dla Lewandowskiego bardziej kuszące pod tym względem. "Zarówno Milan, jak i Juventus są gotowe, by związać się z nim umową na dwa sezony, by przedłużyć jego karierę na najwyższym poziomie. Co więcej, miałby zapewnioną rolę niekwestionowanego podstawowego zawodnika. Lewandowski będzie analizował jedynie oferty od zespołów, które będą miały zapewniony start w kolejnym sezonie Ligi Mistrzów" - czytamy.
Jak donosi medium, agent napastnika już działa w tej sprawie. "Pini Zahavi przebywa na Półwyspie Apenińskim i odbędzie tam dwa decydujące spotkania z Juventusem, a także z AC Milanem. Co dalej? Uda się do Barcelony i przeanalizuje z samym piłkarzem wszystkie scenariusze" - przekazali dziennikarze.
Zobacz też: Real wydał komunikat ws. Kyliana Mbappe. Co z mundialem?
Co więc z Ameryką, a przede wszystkim z Bliskim Wschodem, o którym mówił Staszewski? "Opcje MLS czy Arabii Saudyjskiej nie będą teraz priorytetem" - podkreśliła redakcja. Na drodze do saudyjskich klubów ma stać wojna, która toczy się w tamtych rejonach, choć polski dziennikarz twierdził, że "wbrew pozorom, Lewandowski jest w stanie zaryzykować i pójść w tę stronę". O tym, jaką ostatecznie podejmie decyzję, przekonamy się w najbliższych tygodniach.
Do końca czerwca pozostaje zawodnikiem Barcelony. Przed nim jeszcze pięć spotkań, a więc tyle też szans na wyśrubowanie statystyk. Obecnie licznik wskazuje na 188 meczów, 118 goli i 24 asysty. Przez trzy sezony był najlepszym strzelcem zespołu. W tej kampanii większych szans na to niestety nie ma. Tylko powrót wysokiej formy, a przede wszystkim regularne szanse dawane przez Hansiego Flicka, mogłyby znów zagwarantować mu ten tytuł. Tym bardziej że najlepszy obecnie strzelec Barcelony nie pojawi się na boisku do końca sezonu - mowa o Yamalu.